
Na niecałe dwa tygodnie przed planowanym protestem medyków jest petycja o odwołanie Krystyny Ptok, przewodniczącej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Petycję w sprawie dymisji zapowiedział Portal Pielęgniarek i Położnych. Zbiórka podpisów ma się rozpocząć się dziś.
Niestety, związek pielęgniarek i położnych nie potrafił skutecznie przeciwstawić się regulacjom (chodzi o nową siatkę płac, która zaczęła obowiązywać od 1 lipca br. – przyp. red.), które są kolejnym przejawem dyskryminacji zawodu pielęgniarki i położnej. Regulacje te doprowadziły do odarcia znacznej liczby pielęgniarek z godności zawodowej – pisze Mariusz Mielcarek, naczelny portalu Pielęgniarek i Położnych w artykule wyjaśniającym sprawę petycji. – To atak na nasz związek, który jest silny i cały czas aktywny. Pewnie chodzi o to by nas uciszyć i podzielić środowisko. Jako związek absolutnie nic nie zarzucamy przewodniczącej Krystynie Ptok. Pan Mielcarek, który to robi, nawet do niego nie należy – ripostuje z kolei oburzona Halina Kalandyk, przewodnicząca podkarpackich struktur związku.
Bezpowrotnie stracony czas
– Ostrzegaliśmy, że w wynagrodzeniach pielęgniarek i położnych nastąpi totalny chaos. Związek pielęgniarek miał kilka lat na przeciwdziałanie powstaniu obecnej sytuacji. Mało tego! Był tego świadomy. Niestety, ten czas został bezpowrotnie stracony – dodaje Mielcarek. Pod jego wpisem pojawiło się dużo komentarzy. Wśród nich np. takie: „Ciekawe, akurat 2 tygodnie przed planowaną akcją protestacyjną/strajkową ten prywatny portal o pięknej nazwie, który atakował wcześniej negatywnymi artykułami izbę, a teraz atakuje personalnie jednego z liderów protestu, który już jest jedną z medialnych twarzy protestu. Przypadek??? Nie sądzę…”, albo „Ktoś tu raczej działa na zlecenie… Takie wnioski o zmianę trzeba było kierować po przegranych negocjacjach z rządem w czerwcu 2021, a nie teraz tuż przed 11 września 2021. Dlatego takie działania i akcje są ewidentnie szkodliwe dla środowiska i podkopują przyszłe negocjacje z rządem, oczerniając jednego z liderów w tym przypadku właśnie pielęgniarek i położnych. Najwyżej więcej zyskają inni przedstawiciele zawodów medycznych i niemedycznych i znów będzie żal, że pielęgniarki i położne najmniej wynegocjowały. Jest jedna święta zasada. Nie zmienia się lidera w trakcie trwania protestu/negocjacji, tym bardziej kiedy wszyscy patrzą na jego ręce. Jednak dziś rzeczywiście muszę się zgodzić z opiniami, że ten prywatny portal o dumnej sztucznej nazwie „pielęgniarek i położnych” działa na niekorzyść środowiska i skłócenie go niż rzeczywiście pomaga w przekazywaniu rzetelnej wiedzy i dążeniu do solidarności środowiska. Takie wnioski o odwołanie kogokolwiek w takim momencie służą tylko podzieleniu i skłóceniu grupy zamiast ją solidaryzować do wspólnej walki i protestów. Pomyślcie/przeanalizujcie trochę. Czasem lepiej schować negatywne emocje w kieszeń, bo na nie był czas w czerwcu. Teraz jest czas na wspólne działanie”.
Ponad 500 z naszego regionu
Faktem jest, że OZZPiP organizował protesty w sprawie planowanej siatki płac jeszcze w czerwcu w Warszawie oraz kilku innych dużych miastach, także w Rzeszowie. Wynagrodzenia są także jednym z pięciu postulatów ogólnopolskiego strajku pracowników ochrony zdrowia, który ma się odbyć 11 września w Warszawie. W demonstracji wezmą udział obok lekarzy, ratowników czy diagnostów, również pielęgniarki reprezentowane w Komitecie Protestacyjno-Strajkowym przez OZZPiP oraz Naczelną Izbę Pielęgniarek i Położnych. Pozostałe postulaty medyków to m.in. wzrost nakładów na system opieki zdrowotnej do 8 proc. PKB, zwiększenie liczby finansowanych świadczeń oraz podwyższenie jakości świadczeń dla pacjentów. 11 września na protest do Warszawy pojedzie 540 pielęgniarek i położnych z naszego regionu.
Anna Moraniec



8 Responses to "Komu podpadła szefowa pielęgniarek i położnych?"