Komu potrzebne jest szkolenie organizowane przez PUP?

Grzegorz-Anton1Na stronie Urzędu Gminy w Głogowie Młp. znalazłem ogłoszenie o treści: „Jeśli chcesz nauczyć się, w jaki sposób poszukiwać pracy, jak pisać dokumenty aplikacyjne, poznać swoje mocne strony, przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej, spotkać się z wizażystą, specjalistą do spraw kreowania wizerunku zawodowego oraz masz odwagę, by aktywnie kształtować swoje życie, to szkolenie jest właśnie dla ciebie”.

Szkolenie organizuje Powiatowy Urząd Pracy w Rzeszowie dla bezrobotnych z terenu gminy. Szkolenie obejmuje… 80 godzin zegarowych i trwa trzy tygodnie.

Można wyczytać także, że szczegółowy plan przebiegu szkolenia dostępny jest na stronie internetowej Powiatowego Urzędu Pracy w zakładce Gminne Centra Pracy. Jednak strona PUP nie działa i w żaden sposób nie mogę jej otworzyć. Dzwonię więc na dwa numery telefonu podane w ogłoszeniu do Gminnego Centrum Pracy w Głogowie Młp. Słychać tylko głos: „Połączenie nie może zostać zrealizowane”. Jeżeli taki jest kłopot już na samym początku, to jak będzie wyglądać szkolenie?

Ale do rzeczy. Nasuwa się pytanie, dlaczego organizuje się takie szkolenie trwające aż trzy tygodnie? W Internecie jest mnóstwo porad w stylu: jak napisać CV czy przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej. Bo że pracy szuka się w ogłoszeniach np. prasowych, internetowych czy roznosząc aplikacje bezpośrednio do firm, to chyba każdy wie. Przeczytać te wszystkie porady można w godzinę, no góra dwie. A to jak się ubrać na rozmowę kwalifikacyjną, to raczej wynosi się z domu. Jak się stara o pracę w banku, biurze czy jakiejkolwiek firmie, przeciętny człowiek powinien wiedzieć, że wypada przyjść ubranym np. w przypadku mężczyzn w garnitur. A takie porady wizażysty tak naprawdę kogo interesują? Skoro bezrobotny na co dzień dzieli kawałek chleba dla swojej rodziny na racje żywnościowe tylko ciut większe, niż dawano w niemieckich obozach. Więc gwarantuje, że nie stać go na zmianę image’u. Dla kogo więc są te szkolenia? Wiem, że są ludzie mało przebojowi, z wykształceniem zawodowym czy nawet podstawowym, którzy nie potrafią napisać CV lub listu motywacyjnego, a poszukują pracy. Z całym jednak szacunkiem, ludzie ci będą wykonywać jednak prace najprostsze, fizyczne, a do takiej pracy nikt nie robi castingów, nie każe przynosić dokumentów, certyfikatów itp. A jak ktoś ma przetłuszczone włosy czy plamę na spodniach, to i tak pracodawca ma to daleko gdzieś, bo zapyta tylko, czy kandydat potrafi np. sprzątać i ot, cała rozmowa.

Jeśli jednak znajdzie się bezrobotny, który ukończył jakąś pseudouczelnię i nie potrafi napisać CV lub nie wie, jak się zachować podczas rozmowy, to mu nawet trzy tygodnie kursu organizowanego przez PUP nie pomogą. Dla mnie więc przeznaczanie pieniędzy na taki kurs to zwyczajne marnotrawstwo. Choć z drugiej strony może to i walka z bezrobociem, bo przecież ci co prowadzą takie szkolenia, mają pracę. Nie o nich jednak tak naprawdę chodzi.

Grzegorz Anton

4 Responses to "Komu potrzebne jest szkolenie organizowane przez PUP?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.