Komu Trynkiewicz zawdzięcza życie?

Arkadiusz-RogowskiMariusz Trynkiewicz – pedofil i zabójca 4 chłopców – wychodzi na wolność. Nie zawdzięcza jej jednak Sądowi Okręgowemu w Rzeszowie, bo ten rozpatrywał jedynie ewentualne umieszczenie Trynkiewicza w specjalnym ośrodku, lecz amnestii, którą ogłoszono w 1989 roku. Wyrok skazujący w jego sprawie zapadł bowiem w chwili, gdy obowiązywało już zawieszenie wykonywania kary śmierci, ogłoszone przez ówczesnego premiera Mieczysława Rakowskiego.

Ale nie tylko dzięki komunistom Trynkiewicz będzie wolny. Rozszerzoną amnestię, na mocy której wypuszczono nie tylko więźniów politycznych, lecz również darowano życie i zmniejszono kary najgorszym mordercom, takim jak Trynkiewicz, popierał niemalże w całości także obóz solidarnościowy. Nie przypadkowo piszę niemalże, bo przyszłe konsekwencje takiej decyzji jako jedyny przewidział wówczas jedynie senator Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego Jarosław Kaczyński. „Chciałbym się zdystansować od stwierdzeń, że wszyscy jesteśmy za powszechną amnestią, ponieważ to mnie nie dotyczy. Wprawdzie na tej sali jestem osamotniony, ale w społeczeństwie – jestem o tym mocno przekonany – do osamotnionych nie należę” – mówił o ustawie amenstyjnej Kaczyński, ale nikogo nie przekonał, bo emocje wygrały ze zdrowym rozsądkiem. Dziś przyznają to niemal wszyscy, którzy dali im się wtedy ponieść. Co ciekawe, przyjmowanej w 1989 roku amnestii nie konsultowano ze społeczeństwem, lecz z…. więźniami!

W ten oto sposób Trynkiewiczowi, a wraz z nim wielu innym mordercom, zamieniono karę śmierci na karę 25 lat pozbawienia wolności. Dlaczego nie na dożywocie? Bo polskie prawo po prostu nie przewidywało wtedy kary dożywotniego więzienia, a później uniemożliwiała to, łamana od czasu do czasu w III RP, zasada, iż prawo nie działa wstecz.

A komu jest potrzebny na wolności?
Nie oznacza to jednak, że Mariusza Trynkiewicza, który podobno nawet sam nie gwarantuje, że będzie grzeczny na wolności, nie można było zgodnie z prawem skutecznie odizolować od przestraszonego powtórką z przeszłości społeczeństwa. Miała służyć temu specjalna ustawa o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi (tzw. ustawa o bestiach). Ta jednak nie objęła Trynkiewicza, bo zbyt długo czekała na… publikację w Dzienniku Urzędowym RP (weszła w życie 22 stycznia)! Czy to przypadek, że rząd PO-PSL, który w błyskawicznym tempie potrafił przyjąć choćby złodziejską ustawę o przejęciu oszczędności emerytalnych z OFE czy majątku lasów państwowych, nie potrafi na czas zabezpieczyć społeczeństwa przed mordercą-pedofilem?

Moim zdaniem, zwłoka rządu była tu celowa, bo przecież dalszymi losami Trynkiewicza będzie można przykryć w prorządowych mediach kolejne afery, kolejne podatki i kolejne kompromitacje. To właśnie dlatego Trynkiewicz będzie zapewne teraz lansowany na następnego celebrytę, nawet jeśli ta rola nie będzie jemu samemu odpowiadać. A przez to życie na wolności może okazać się dla niego gorsze niż w więzieniu.

Arkadiusz Rogowski

5 Responses to "Komu Trynkiewicz zawdzięcza życie?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.