
ŻUŻEL. NICE PLŻ. Pogoda torpeduje przygotowania rzeszowskiej Stali, która poniedziałkowy mecz z Orłem Łódź rozpocznie wcześniej (godz. 13.30), niż pierwotnie planowano. KSM Krosno dziś z kolei ma w planach trening punktowany w Łodzi.
Żużlowcy odliczają już godziny, do zaplanowanej na Wielkanocny Poniedziałek inauguracji Nice PLŻ. Z pięciu spotkań I kolejki, nie odbędzie na pewno pojedynek w Daugavplis, gdzie we wtorek w nocy było… – 15 stopni! Pozostałe mecze, w tym spotkanie Stali Rzeszów z Orłem Łódź i Wandy Kraków z KSM Krosno powinny się odbyć zgodnie z planem. Podopieczni Janusza Ślączki, po sobotnio-niedzielnych treningach na własnym torze, przez kolejne dwa dni pracowali przy sprzęcie. Pracowała również pogada, która uniemożliwiła im wyjazd na tor we wtorek i środę. Ten był bowiem grząski i mokry. – Nie wygląda to za dobrze – kręcił głową opiekun Stali, który dodaje: – Chcemy potrenować w czwartek, piątek i w sobotę. Niedziela wolna, a w poniedziałek jazda na całego. Oby tylko pogoda pozwoliła – mówi trener Stali.
Trzech pewniaków, dwie niewiadome
Pewniakami do startu w poniedziałkowym meczu wydaje się być trójka krajowych seniorów Stali: Maciej Kuciapa, który w tym sezonie ponownie będzie kapitanem „Żurawi” oraz Dawid Lampart i Karol Baran. Pozostałe dwa miejsca uzupełnią zagraniczni seniorzy. – W sobotę na treningu będzie Scott Nicholls i Nicklas Porsing. Być może także Renae Bach i Nicolas Covatii – informuje Ślączka, który w meczu z Orłem skorzysta prawdopodobnie z usług „gościa”. – Chcąc z nim jechać, musimy wystawić trzech polskich seniorów, więc ten warunek spełniamy i robimy wszystko, by to „gość” był w poniedziałek partnerem Grześka Bassary w formacji młodzieżowej. Co do naszych dwóch pozostałych juniorów, to muszą oni jeszcze trochę pojeździć i przede wszystkim mieć wyremontowane silniki. Na pewno w sezonie każdy z nich dostanie swoją szansę – przekonuje opiekun „Żurawi”. Początek poniedziałkowego meczu na torze przy ul. Hetmańskiej pierwotnie wyznaczono na godz. 15, jednak w środę do rzeszowskiego klubu dotarł komunikat GKSŻ, zmieniający godzinę spotkania. Rozpocznie się ono wcześniej, bo już o godz. 13.30 (start do pierwszego biegu o godz. 13.45). Mecz w Rzeszowie będzie bowiem rezerwowym spotkaniem telewizyjnym dla pojedynku Polonia Piła – Włókniarz Częstochowa, które planuje pokazać na żywo TVP Regionalna (początek transmisji o 13.15).
Przez Łódź do Krakowa
Na swoim torze w tym roku nie trenowali z kolei jeszcze żużlowcy KSM Krosno, którzy już dziś pojadą w Łodzi pierwszy i jedyny przed startem ligi trening punktowany. – Podobno ma być dobrze i tor będzie się nadawał do jazdy – takie informacje z Łodzi dostał wczoraj trener „Wilków”, Ireneusz Kwieciński, który na dzisiejszy trening awizuje krajowe zestawienie, wzmocnione Rosjaninem, Siergiejem Łogaczowem. – Jazda jest nam bardzo potrzebna. Najpierw zrobimy sobie małą próbę toru, a potem trening punktowany z gospodarzami – wyjaśnia Kwieciński, który jeszcze przed wyjazdem jego podopiecznych na tor w Łodzi, będzie musiał podać awizowany skład na poniedziałkowy (godz. 14) mecz w Krakowie. – Zobaczymy, jak to wszystko będzie wyglądać dziś ale rewolucji w porównaniu z zestawieniem na Łódź, na pewno nie będzie. Możemy zrobić dwie zmiany, więc mogą wskoczyć do składu na Wandę zagraniczni zawodnicy. Problem jest jednak w tym, że ich wybór to takie trochę wróżenie z fusów, bowiem nie wiemy do końca, w jakiej dyspozycji są nasi obcokrajowcy. Na papierze mogą oni być wzmocnieniem, a na torze może być z tym różnie – dodaje Kwieciński, który po dzisiejszym sparingu z Orłem, nie planuje już kolejnych treningów. – Zawodnicy, jeśli będą chcieli, to na własną rękę poszukają sobie jazdy, a potem już zostaje im decydujące przygotowanie się do meczu w Krakowie – informuje Kwieciński. Jemu i działaczom KSM sen z powiek spędza ostatnia decyzja Damiana Dąbrowskiego o… zakończeniu kariery. – Damian argumentował ją niewystarczającymi środkami na sprzęt. Zresztą też nie było po widać motywacji i przekonania do jazdy. Szkoda, że nie powiedział nam o tym wcześniej, bo teraz zostaliśmy na lodzie, tylko z jednym młodzieżowcem. Z drugiej strony trzeba go zrozumieć. Żużel to sport bardzo niebezpieczny, więc nie można nikogo na siłę namawiać do jazdy, bo później można, jak to mówią, mieć wyrzuty sumienia. Cały czas walczymy o to, by zakontraktować jakiegoś juniora. Obecnie działamy w kierunku pozyskania „gościa” na poniedziałek – zdradza trener Kwieciński.
AWIZOWANY SKŁAD KSM KROSNO NA MECZ W ŁODZI (czwartek, godz. 14)
KSM: 1. T. Chrzanowski, 2. M. Rempała, 3. E. Koza, 4. S. Łogaczow, 5. M. Jabłoński, 6. A. Bialk, 8. P. Malitowski.
mj


