Kończ Pani Krystyno. Wstydu nam i sobie oszczędź!

Pani Krystyna Pawłowicz, profesor co prawda nadzwyczajny, ale zawsze, i z woli partii rządzącej sędzia Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, to osoba o, delikatnie mówiąc, kulturze nienachalnej. Znana jest z tego, że nie panuje nad takimi pierwotnymi instynktami jak głód i agresja oraz skrajne wręcz, acz mniej pierwotne wścibstwo. A i jak to dawniej mawiano „wyglądem się innym nie zaleca”, co w wolnym przekładzie oznacza, że nie przykłada wagi do schludności i stosowności swych hmmm stylizacji. Pani – o zgrozo – dr hab. i sędzia TK je w sposób, który doprawdy potrafi obrzydzić innym posiłek i to w dodatku w sali obrad Sejmu, adwersarzy raczy epitetami rodem na poły z piaskownicy, a na poły spod budki z piwem. A gdy „wytropiła” transseksualne dziecko normalnie potraktowane w swej szkole, to całemu światu ogłosiła, gdzie ta szkoła i kto nią kieruje, mając chyba nadzieję, że Polacy napiętnują taką dyrekcję szkolną, co to dziecko traktuje jak człowieka, a nie jak przedmiot.
Pani Krystyna Pawłowicz nie obawia się konsekwencji swego zachowania, bo jest osobą z obozu rządzącego, a takowe – jak się już wielokrotnie przekonywaliśmy – stoją w państwie PiS ponad prawem. Co prawda wspomniane państwo PiS nie jest wieczne, ale o tym pani Pawłowicz najwyraźniej nie myśli, bo póki co upaja się tym, że mówi co jej ślina na język przyniesie i „jest sobą”. To, że takie bycie sobą oznacza też bycie zwyczajnym chamem pani Krystynie nie przeszkadza…
Tak więc wszyscy normalni ludzie wiedzą, że tego, co mówi pani Pawłowicz słuchać hadko, że tak zacytujemy Longinusa Podbipiętę herbu Zerwikaptur z pierwszej części sienkiewiczowskiej „Trylogii”. Wstyd to ci jest i sromota, ale jak na razie poza rodakami niewielu o tej „damie” polskiej sceny politycznej na świecie wie. Niestety, pani Krystyna ma ambicje, żeby zaistnieć na szerszej arenie… Zwiedziawszy się, że nasza piłkarska reprezentacja narodowa ma się zmierzyć z drużyną Szwecji, przypomniała sobie o jednej z wojen Rzeczypospolitej Dwojga Narodów ze Szwecją. Konkretnie o II wojnie północnej, zwanej też „potopem szwedzkim”. O tymże „potopie” naucza się w szkole podstawowej, a Henryk Sienkiewicz napisał o nim powieść o takim samym tytule, którą wszyscy, albo prawie wszyscy znają.
No i co? Ano to, że pani Krystyna Pawłowicz na Twitterze zaapelowała do Szwedów! Pozwalamy sobie przytoczyć w oryginale to, co – z braku lepszego słowa – pani sędzia TK Przyłębskiej z siebie „wydaliła”: – Szwedzi!! Przed meczem ZWRÓĆCIE Polsce ZRABOWANY i wywożony flotyllami w czasie Potopu ogrom naszego narodowego dziedzictwa, pamiątki i skarby, które przetrzymujecie – domaga się na portalu profesor Pawłowicz.
W związku z tą odezwą skierowaną do Szwedów, na którą na razie nie doczekała się Pawłowicz odpowiedzi, rodzi się przynajmniej kilka pytań. Na przykład takie: dlaczego Szwedzi mają nam zwrócić zrabowane w latach 1655–1660 dobra przed środowym meczem, a nie po nim, albo w trakcie? Jednak chyba kluczowym pytaniem jest tu to o samopoczucie pani Krystyny. Po prostu czy dobrze się czuje? Rozumiemy, że upał i emocje przed meczem, ale są granice. Pani Pawłowicz, choć to w istocie absurdalne i wstydliwe, nie jest jakąś tam panią piszącą sobie z nudów na Twitterze, ale byłą posłanką do polskiego Sejmu (co prawda z PiS-u, ale zawsze), a także sędzią Trybunału Konstytucyjnego (co prawda wyłonionego nielegalnie i kierowanego przez odkrycie towarzyskie Jarosława Kaczyńskiego, ale zawsze). Powyższe sprawia, że ktoś, np. w Szwecji może wziąć pani Krystynę Pawłowicz za poważną osobę! I mielibyśmy gotowy międzynarodowy skandal, a tak się składa, że i tak ostatnio na międzynarodowej scenie wypadamy, wbrew temu, co usiłuje nam wmówić rząd, niezbyt dobrze.
Dlatego mamy dwa apele. Pierwszy do naszych piłkarzy: Chłopaki, dajcie z siebie wszystko! A drugi do pani Pawłowicz, taki nawiązujący do „Potopu”: Pani Krystyno, kończ Pani te wygłupy i wstydu sobie i nam oszczędź!

Redaktor Monika Kamińska

11 Responses to "Kończ Pani Krystyno. Wstydu nam i sobie oszczędź!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.