Kończy się pora na umieranie

Najczęściej umieramy nadal na choroby układu krążenia, zawały, udary, niewydolność serca. Fot. Autor
Najczęściej umieramy nadal na choroby układu krążenia, zawały, udary, niewydolność serca. Fot. Autor

PODKARPACIE. Największa umieralność występuje w okresie jesienno-zimowo-wiosennym. Najmniej zgonów odnotowuje się od czerwca do września.

Głównymi przyczynami zgonów w Polsce są choroby układu krążenia i choroby nowotworowe, stanowiące ponad 70 proc. wszystkich zgonów. Trzecią grupą przyczyn są urazy i zatrucia (6,2 proc.). Najwyższa umieralność występuje w miesiącach jesienno-zimowo-wiosennych. Polacy umierają teraz częściej w szpitalach i hospicjach niż w domach.

Najczęstszą przyczyną śmierci (prawie co drugi zgon) są choroby układu krążenia (46 proc.) Współczynnik zgonów z tego powodu wśród mężczyzn w wieku poniżej 45 lat jest trzykrotnie wyższy niż wśród kobiet w tym wieku. Drugą pod względem częstości występowania przyczyną zgonów są choroby nowotworowe – 25 proc. Trzecią co do wielkości (6,2 proc.) grupę zgonów stanowią te powodowane wypadkami i urazami (tzw. przyczyny nienaturalne). Na czwartym miejscu jako przyczyna zgonów plasują się choroby układu oddechowego, które stanowią 5,4 proc. wszystkich zejść śmiertelnych. Kolejne miejsce w rankingu śmiertelności zajmują choroby układu trawiennego (niecałe 4 proc.).

Na zdrową starość trzeba zapracować
– Na zdrową starość musimy pracować od dzieciństwa. Stosując dietę bogatą w ryby, warzywa i owoce oraz tłuszcze roślinne, unikając zaś tłuszczów zwierzęcych. Dla zdrowia ważne jest także prowadzenie aktywnego życia (każda forma ruchu jest dobra). W dorosłym życiu konieczne jest regularne sprawdzanie wartości ciśnienia krwi, cholesterolu i cukru po to, by w razie niepokojących objawów odpowiednio wcześnie podjąć leczenie – mówi dr n. med. Jerzy Kuźniar, konsultant wojewódzki ds. kardiologii, ordynator oddziału kardiologii w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie.

Dlaczego częściej umieramy w zimie? Według ekspertów, wpływ na to mają warunki klimatyczne, większe prawdopodobieństwo przeziębienia się, większa częstość występowania problemów z oddychaniem, obniżony nastrój, który ma wpływ na chęć podjęcia walki z chorobą.

Statystyki wykazały, że 50,6 proc. zgonów nastąpiło w szpitalach, 6,6 proc. w innych placówkach (głównie w hospicjach), a 37 proc. w domach. Tym samym zmniejszało się obciążenie rodziny opieką nad umierającymi.

Anna Moraniec

One Response to "Kończy się pora na umieranie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.