Konflikt o szkołę odbija się na uczniach

Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, w gabinecie dyrektora przebywali policjanci, a ze szkoły wynoszony był sprzęt sportowy. Fot. Wit Hadło
Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, w gabinecie dyrektora przebywali policjanci, a ze szkoły wynoszony był sprzęt sportowy. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Problemy szkoły rozpoczęły się już 3 lata temu.

W czwartek, 26 czerwca, po godz. 10 dostaliśmy sygnał od zaniepokojonego rodzica w sprawie losu uczniów Gimnazjum Specjalnego Nr 15 w Rzeszowie. Do szkoły weszli mężczyźni, którzy na zlecenie starostwa zaczęli opróżniać niektóre pomieszczenia budynku zajmowane dotychczas przez szkołę.

Z placówki wyniesiono sprzęt z siłowni, która była ostatnim miejscem, gdzie dyrekcja mogła organizować uczniom zajęcia wychowania fizycznego. Od 3 lat młodzież nie może korzystać z auli, a boisko sportowe jest na tyle zniszczone, że nie da się tam prowadzić WF-u.

Jednak problemy szkoły rozpoczęły się już 3 lata temu, kiedy Rzeszów powiększył swoje tereny o Budziwój. Wówczas placówka została włączona do miasta, ale budynek, na terenie którego funkcjonuje gimnazjum, nie został miastu przekazany i wciąż należy do starostwa. Od tamtego momentu pracownicy, uczniowie i ich rodzice są ofiarami konfliktu pomiędzy Starostwem Powiatowym Rzeszów i Miastem Rzeszów, który po długich rozmowach, prośbach i masie wniosków, toczy się w sądzie.

Jak widać przez tak długi okres czasu samorządy nie potrafią dojść do porozumienia, przez co niszczony jest potencjał szkoły i placówki jednej z nielicznych tego typu w województwie i jedynej w mieście.

W sprawie nie udało nam się skontaktować ani ze Starostą, ani z rzecznikiem prezydenta.

Blanka Szlachcińska

9 Responses to "Konflikt o szkołę odbija się na uczniach"

Leave a Reply

Your email address will not be published.