
MARKOWA. Rodzina żyje na pogorzelisku, jednak najbardziej załamana jest stratą koni.
Zofia i Stanisław Pantołowie z Markowej pod Łańcutem stracili w pożarze na początku stycznia br. swój skromny, ponadstuletni drewniany dom. Mieszkają na pogorzelisku, które grozi zawaleniem. Jednak łzy cisną się im do oczu dopiero wówczas, gdy mówią o trzech koniach huculskich, które udusiły się podczas pożaru.
Państwo Pantołowie mieszkali skromnie w niewielkim drewnianym domu, który strawił pożar. Choć ogień nie zabrał wszystkiego, Inspektor Nadzoru Budowlanego orzekł, że w domu nie można już mieszkać. Należy go rozebrać i postawić od nowa. Zofia i Józef Pantołowie nie mają środków na odbudowanie swojego domu. Żyją na pogorzelisku, jednak najbardziej załamani są stratą koni. W pożarze zginęły trzy z sześciu, jakie małżeństwo hodowało. Pan Józef zapewniał, że udusiły się te najpiękniejsze, a bez koni jego życie straciło sens.
– Wchodzę do obory, tam gdzie stały, chciałabym coś posprzątać po pożarze, a ja widzę tam te konie i nie mogę nic zrobić – załamuje się mężczyzna. Małżeństwo otrzymało już doraźną pomoc od mieszańców Markowej, jednak to ciągle za mało. Dom trzeba odbudować. Pan Józef twierdzi, że mógłby zrobić to sam już na wiosnę, potrzebuje tylko materiałów budowlanych. Chce też odbudować oborę dla koni. Obecnie zwierzęta przebywają u Romana Kudy, przyjaciela rodziny, który zajmuje się nimi. Ludzie podarowali również pokarm dla koni. Jednak Zofia i Józef Pantołowie muszą zacząć wszystko od nowa, dlatego proszą, by każdy, kto może, wspomógł ich i przekazał materiały budowlane na odbudowę domu. O pomoc dla rodziny Pantołów prosi także Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Markowej. Numer konta, na który można wpłacać pieniądze, to: PBS 28 8642 1142 2014 2409 3417 0001.
VK




One Response to "Konie udusiły się podczas pożaru"