Koniec dodatkowych zajęć w przedszkolach?

Rada rodziców ma prawo gromadzenia środków finansowych i wydawania ich zgodnie z własną wolą, można by było więc w ten sposób organizować dodatkowe zajęcia dla dzieci. Fot. Wit Hadło
Rada rodziców ma prawo gromadzenia środków finansowych i wydawania ich zgodnie z własną wolą, można by było więc w ten sposób organizować dodatkowe zajęcia dla dzieci. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE, RZESZÓW. Jeżeli rodzice się postarają, to ich dzieci nadal będą korzystać w przedszkolach z lekcji języków obcych, zajęć korekcyjnych czy tańca towarzyskiego.

Minister edukacji Krystyna Szumilas swoją ustawą przedszkolną chciała obniżyć opłaty za przedszkola. Może się jednak okazać, że rodzice wcale nie będą z ustawy zadowoleni, zwłaszcza kiedy dowiedzą się już we wrześniu w swoich przedszkolach, że ich dzieci nie będą mogły korzystać z żadnych dodatkowych zajęć, jak język angielski, zajęcia korekcyjne, czy logopedyczne.

Minister Edukacji Narodowej zinterpretowała to tzw. ustawą przedszkolną, która wprowadzi od 1 września br. ograniczenie opłat pobieranych przez gminę od rodziców do maksymalnie 1 zł za każdą dodatkową godzinę ponad minimalne 5 godzin bezpłatnych.

– Wbrew pojawiającym się informacjom, przedszkole nadal może rozszerzać swoją ofertę zajęć o tzw. zajęcia dodatkowe (czyli np. nauka języka obcego, szachy, garncarstwo czy taniec towarzyski). Opłaty dla rodziców za przedszkole nie mogą być jednak z tego tytułu wyższe – informuje resort edukacji.

To by znaczyło, że rodzice mogą się pożegnać z zajęciami, z których dotychczasowo korzystali, przeważnie z usług wykwalifikowanych firm, które od lat miały wiedzę i doświadczenie w edukacji dzieci w temacie języków obcych, zajęć korekcyjnych, logopedii. Na co pozwala ministerstwo? W wyjaśnieniu czytamy: „Dyrektor przedszkola, aby zorganizować prowadzenie zajęć tzw. dodatkowych może: powierzyć prowadzenie takich zajęć nauczycielom zatrudnionym w przedszkolu zgodnie z ich kompetencjami, zatrudnić nowych nauczycieli, posiadających odpowiednie kompetencje do prowadzenia konkretnego typu zajęć, podpisać umowę z firmą zewnętrzną na prowadzenie takich zajęć (nie zwalnia to dyrektora przedszkola z obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa dzieci i opieki nad nimi).”

Jest szansa na dodatkowe zajęcia
Czytając ostatni punkt można odnieść wrażenie, że nic się nie zmieni. Jednak ministerstwo zastrzega, że wszelkie powyższe formy organizacji zajęć dodatkowych muszą być finansowane z budżetu przedszkola i nie można nimi obarczać rodziców. A jak będzie to wyglądało w praktyce?

– W ustawie jest wyraźnie zapisane, że przedszkole nie może pobierać takich opłat, a przecież rodzice nie płacą za te zajęcia dyrektorowi przedszkola – mówi Zbigniew Bury, dyrektor Wydziału Edukacji Miasta Rzeszowa. – Dla nas nie jest wiążąca interpretacja ustawy, tylko sama ustawa – dodaje. Zapytaliśmy, czy wobec tego rodzice będą mieli możliwość nadal korzystania z tych zajęć, jeżeli płacą za nie bezpośrednio danej firnie.

– Nie umiem jeszcze dziś wprost odpowiedzieć na to pytanie – mówi. – Katalog tych zajęć może się zmniejszyć, ale cały czas się nad tym zastanawiamy i będziemy jeszcze dyskutować w tej sprawie. My, ze strony miasta oferujemy zajęcia z języka chińskiego – dodaje.

Blanka Szlachcińska

4 Responses to "Koniec dodatkowych zajęć w przedszkolach?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.