Koniec eldorado w orkiestrze SCK

Jacek Tejchma (53 l.), dyrektor SCK Mielec: - W Bawarii spotykają się orkiestry i każdy z członków orkiestry jeszcze płaci za to, a więc dokłada do interesu. U nas na razie jest odwrotnie. Fot. Autor
Jacek Tejchma (53 l.), dyrektor SCK Mielec: – W Bawarii spotykają się orkiestry i każdy z członków orkiestry jeszcze płaci za to, a więc dokłada do interesu. U nas na razie jest odwrotnie. Fot. Autor

MIELEC. Odchudzenie i radykalne zaciśnięcie pasa czeka orkiestrę Samorządowego Centrum Kultury w Mielcu.

Tak wynika z zapowiedzi, jaką na forum Rady Miasta złożył dyrektor SCK, Jacek Tejchma (53 l.): – Spotkałem się z ojcem i synem panami Fijałkowskimi, którzy przejęli inicjatywę tworzenia nowej orkiestry. Ustaliliśmy zasady finansowania. One nie są na takim poziomie, jaki oczekiwaliby członkowie obecnej orkiestry – zaznaczył Tejchma.

– Ja cały czas stoję na stanowisku, że nasza instytucja powinna przede wszystkim opiekować się amatorskim ruchem. Proszę sobie wyobrazić, co by było, jeśli wszyscy członkowie grup artystycznych, a jest ich w mieście 16 lub 17, wystąpiłyby do mnie z propozycją nie do odrzucenia: „będziemy, ale jeśli zapłacicie za to, że jesteśmy”?

Obiecaliśmy, że znajdziemy pieniądze na sfinansowanie prowadzącego orkiestrę i na niewielką gratyfikację, która ma wynagradzać koszty dojazdu i uczestnictwa w zajęciach. Chciałbym kiedyś dojść do ideału, kiedy będzie samozadowolenie z orkiestry, że gra dla siebie, tak jak to jest w innych państwach Europy, do czego aspirujemy – dodał Tejchma.

pg

Leave a Reply

Your email address will not be published.