Koniec lodowiska ROSiR przy ul. Wyspiańskiego

Od kilku lat mówi się o tym, że u zbiegu al. Witosa i ul. Wyspiańskiego ma wyrosnąć potężne centrum handlowo-usługowe Res-Vita. Fot. Archiwum
Od kilku lat mówi się o tym, że u zbiegu al. Witosa i ul. Wyspiańskiego ma wyrosnąć potężne centrum handlowo-usługowe Res-Vita. Fot. Archiwum

RZESZÓW. W nowym centrum Res-Vita mieszkańcy będą mogli skorzystać z lodowiska ze sztuczną nawierzchnią.

Przygotowania do rozpoczęcia budowy centrum Res-Vita przy ul. Wyspiańskiego ruszyły na dobre. Zostały już wycięte drzewa, które znajdowały się na tym terenie, a miasto wydało pozwolenie na wyburzenie lodowiska. W przeciągu najbliższych dni inwestor wystąpi o pozwolenie na budowę.

Mieszkańcy muszą się pożegnać z myślą, że przyszłą zimę spędzą na lodowisku przy ul. Wyspiańskiego. To już był jego ostatni sezon. Jak przyznaje Janusz Makar, dyrektor ROSiR, miasto tylko wynajmowało to lodowisko od Resovii, która jest właścicielem terenu między ul. Wyspiańskiego i al. Witosa. To właśnie Resovia do spółki z prywatnym inwestorem bierze się za budowę ogromnego centrum handlowo-usługowego. Z terenu zniknie dotychczasowe lodowisko, korty tenisowe. To jednak nie koniec.

– Pozwolenie na wyburzenie lodowiska i kortów jest częścią przygotowań do rozpoczęcia inwestycji. Kolejną częścią będzie wyburzenie tego budynku na Resovii – mówi Aleksander Bentkowski, prezes CWKS Resovia. Chodzi o pustostan, który kiedyś miał być hotelem przy stadionie. Do tego jednak nigdy nie doszło, a budynek stoi i niszczeje. – My czekamy z utęsknieniem na to, żeby ten budynek wyburzyć – dodaje Bentkowski.

Kiedy już zostaną wydane wszystkie niezbędne pozwolenia na wyburzenie, inwestora czeka kolejny krok. – Jesteśmy na etapie składania wniosku o pozwolenie na budowę – mówi  Tadeusz Dykiel, inwestor centrum handlowego Res-Vita. Wówczas będzie już dokładnie wiadomo, jak inwestycja będzie wyglądała. Pewne jest to, że w zamian za wyburzenie lodowiska, którym zarządzał ROSiR, w kompleksie mieszkańcy mają mieć możliwość również się poślizgać. Jednak nie będzie to już lodowisko otwarte tylko zimą, przy sprzyjającej pogodzie. – To będzie sztuczna nawierzchnia – mówi Tadeusz Dykiel.

Tego mieszkańcy obawiali się najbardziej. Padały sugestie, żeby przenieść obecne lodowisko w inne miejsce, bo sprzęt mógłby przecież jeszcze posłużyć, jednak miasto nie może tego zrobić, bo sprzętu do mrożenia tafli należy do Resovii.

– Lód syntetyczny ma niewiele wspólnego z prawdziwym lodem i jego naturalnym poślizgiem! Znam naprawdę dobrze temat jazdy na łyżwach, proszę mi wierzyć. W miastach, gdzie takie zakładano, projekty upadały, bankrutowały. Nie ma na nim żadnej frajdy z jazdy. Wiem, bo jeździłem. To jak jazda na nartach po ziemi czy piasku – żalił się nam Adam, nauczyciel wychowania fizycznego w jednej ze szkół średnich w Rzeszowie.

W ramach Res-Vity poza lodowiskiem ma też powstać tor do jazdy na łyżworolkach, ścianka wspinaczkowa, część handlowa i hotel z restauracją, z okien której będzie można oglądać zawody, które odbywają się na stadionie.

Blanka Szlachcińska

7 Responses to "Koniec lodowiska ROSiR przy ul. Wyspiańskiego"

Leave a Reply

Your email address will not be published.