Koniec marzeń o unii energetycznej

Krzysztof-KuchtaDonaldowi Tuskowi, byłemu premierowi, a obecnie szefowi Rady Europejskiej, nie udało się przeforsować swojej wizji unii energetycznej, która miała zmniejszyć zależność Unii Europejskiej od gazu z Rosji. Z okrojonej w stosunku do propozycji Tuska strategii ws. unii energetycznej wypadła propozycja wspólnych zakupów ropy i gazu.

Ta koncepcja miała służyć wzmocnieniu pozycji UE w negocjacjach z dostawcami spoza wspólnoty, czyli głównie z Rosji. W miejsce obowiązkowych wspólnych zakupów, szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, proponuje zakupy dobrowolne. Tyle że takie rozwiązanie jest obecnie już możliwe.

Dlaczego propozycje Tuska nie znalazły uznania w Europie? Bo nie są w interesie państw takich jak Niemcy i Francja. Kupują one dziś gaz taniej niż Polska i kilka innych krajów. Różnica cen według dostępnych źródeł wynosi nawet 100 dolarów za 1000 metrów sześciennych. Angela Merkel i Francois Hollande wolą robić z Rosjanami własne interesy, niż zrobić cokolwiek przeciwko interesom Rosji. A solidarność Niemiec i Francji z innymi państwami europejskimi w kwestii zaopatrzenia w gaz byłaby przecież naruszeniem interesów putinowskiej Rosji.

Tymczasem cena surowca w dużej mierze zależy od stosunków politycznych pomiędzy danym krajem i Rosją. W ten sposób za pośrednictwem koncernu Gazprom Putin rozgrywa Europę i dyskryminuje państwa takie jak Polska. Niemcy i Francja swoją polityką mu w tym pomagają.

Redaktor naczelny Krzysztof Kuchta

3 Responses to "Koniec marzeń o unii energetycznej"

Leave a Reply

Your email address will not be published.