Koniec molochów dla skrzywdzonych dzieci

W podzielonych jednostkach dzieci i młodzież powinny czuć się bardziej jak w domu, gdzie ma się opiekę i obowiązki. Fot. Bogdan Myśliwiec
W podzielonych jednostkach dzieci i młodzież powinny czuć się bardziej jak w domu, gdzie ma się opiekę i obowiązki. Fot. Bogdan Myśliwiec

SKOPANIE, PODKARPACIE. Miesiąc po wprowadzeniu nowych przepisów dotyczących domów dziecka sprawdziliśmy, czy ułatwiły, czy utrudniły życie dzieciom i dyrektorom takich placówek.

Era domów dziecka, w których przebywało kilkadziesiąt dzieci, odeszła do lamusa. Od 1 stycznia 2014 r. obowiązują przepisy, które wymusiły na dyrektorach tego typu placówek podział na mniejsze jednostki, w których pod jednym dachem może znajdować się nie więcej niż 30, a w nowo powstałych maksymalnie 14 podopiecznych.
Na Podkarpaciu przystosowanie obiektów do nowych przepisów trwało w ciągu ostatnich miesięcy w trzech Domach Dziecka: w Rzeszowie, Przemyślu i Skopaniu k. Tarnobrzega. Wszystkie do nowych przepisów dostosowały się podobnie: dzieląc budynki na odrębne lokale, z osobnymi wejściami, klatkami i kuchniami.

Po co te zmiany? Założeniem uchwałodawcy było to, by dzieci, którym los lub rodzice poskąpili dzieciństwa w rodzinnym domu, wychowywały się w warunkach maksymalnie zbliżonych do tych, które tworzą dobrze funkcjonujące rodziny.

– Nowe przepisy wymusiły utworzenie mniejszych placówek, w których wychowankowie przebywają w mniejszych grupach. W przypadku naszej placówki będzie to Dom Dziecka, w którym tworzymy trzy grupy po 10 osób i Dom dla Dzieci, w którym będzie przebywało 14 starszych podopiecznych – mówi Damian Szwagierczak, dyrektor Domu Dziecka i Domu dla Dzieci w Skopaniu. – Dostosowanie budynku do tych zmian zajęło nam sporo czasu i pochłonęło niemałe środki, ale jak sądzę przyczyniło się to do poprawy warunków, w jakich przebywają dzieci. Już teraz nasze dzieci mają jednoosobowe pokoje, w którym mogą czuć się swobodnie i bezpiecznie.

W miniony piątek odwiedziliśmy Dom Dziecka i Dom dla Dzieci w Skopaniu. W placówkach tych od 1 stycznia zatrudnieni są wyłącznie wychowawcy. Sprawami administracyjnymi zajmuje się centrum, którym kieruje dyrektor. Obsada osobowa w porównaniu z zeszłoroczną nie zmieniła się.

Aby nie ponosić kosztów związanych z tworzeniem stanowisk, do obsługi księgowej i administracyjnej w nowej jednostce Domu dla Dzieci decyzją Rady Powiatu Tarnobrzeskiego wydzielono z dotychczasowej struktury Domu Dziecka w Skopaniu stanowiska tworzące Centrum Opieki nad Dzieckiem.

Małgorzata Rokoszewska

Leave a Reply

Your email address will not be published.