
Kolejny etap odmulania zalewu na Wisłoku w Rzeszowie ruszył w połowie października ub.r. Roboty polegają na wydobywaniu osadu oraz usuwaniu szuwarów. Jak dziś informują Wody Polskie, zapadła decyzja, że oczyszczanie zbiornika w tym roku zostanie przedłużone do końca marca. Równolegle ostatni etap prac, po letniej przerwie, nie rozpocznie się w połowie października, ale już w sierpniu. Cała inwestycja ma zakończyć się w grudniu.
W październiku ub.r. kotewka orzech wodny została przeniesiona z rzeszowskiego zalewu, dzięki czemu mógł rozpocząć się kolejny etap odmulania zbiornika. Cała inwestycja ruszyła już w październiku 2019 r. Pierwszą część zrealizowano zgodnie z harmonogramem, lecz jesienią 2020 r. prace rozpoczęły się z opóźnieniem. Wody Polskie zerwały umowę na wykonawstwo z wcześniejszą firmą i wyłoniły nowego wykonawcę, który realizuje zadanie do teraz. Dziś prace polegają na wydobywaniu namułu oraz usuwaniu szuwarów. Osad jest składowany przy brzegu Wisłoka, aby przez pewien czas mógł odciec. Następnie namuł jest wywożony. W tym roku oprócz refulera wykonawca używa do prac koparki wieloczerpakowej, która pozwala wydobywać urobek mniej nasączony wodą, dzięki czemu jest on także na bieżąco wywożony.
Dotychczas prace przy odmulaniu zbiornika zawsze trwały do końca lutego. Czy oznacza to więc, że za kilkanaście dni roboty się zakończą? – Podjęta została decyzja, że odmulanie zalewu na Wisłoku potrwa do końca marca. Równolegle, po przerwie letniej, roboty rozpoczną się nie w połowie października, ale w sierpniu – podkreśla Ewa Smolińska z PGW Wody Polskie w Rzeszowie. Wydłużenie okresu prac ma związek z planowanym całkowitym zakończeniem odmulania zalewu już w grudniu br. Jak słyszymy, dotychczas udało się usunąć z dna zalewu 330 tys. m sześc. osadu. Przypomnijmy, że zgodnie z kontraktem wykonawca ma wydobyć łącznie ponad 580 tys. m sześc. osadu z dna zbiornika.
Kamil Lech



16 Responses to "Koniec odmulania zalewu jeszcze w tym roku"