
PODKARPACIE. Msza pogrzebowa tylko nad trumną. Potem będzie można spopielić zwłoki i pochować.
W połowie tego miesiąca zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące pochówku zmarłych. Nawet, jeżeli rodzina życzy sobie spopielenia zwłok bliskiego, będzie mogła to zrobić, ale dopiero po mszy pogrzebowej. – Trzeba będzie urządzać dwa pogrzeby dla jednego człowieka i płacić dwa razy – grzmią przeciwnicy zatwierdzonego przez Watykan dokumentu ze zmianami rytuału pogrzebowego. Argumenty za mają również i jego zwolennicy.
Obecnie msze żałobne odbywają się zarówno nad urną z prochami jak i trumną z ciałem zmarłego. Za dwa tygodnie to się zmienić, bo zaczną obowiązywać nowe zwyczaje pochówku. Zdania na ich temat są podzielone.
– Kiedyś kremacje nie były rozpowszechnione, grzebano zmarłych w trumnach, wcześniej odprawiając mszę świętą pogrzebową – mówi pani Zofia z Rzeszowa. – Zresztą do tej pory odprawianie mszy nad urną należy raczej do rzadkości. Dlaczego więc tego nie ujednolicić?
Trzeba będzie płacić podwójnie
Okazuje się jednak, że nie do końca, bo z roku na rok liczba kremacji rośnie. W 2004 roku było ich ok. 15 tys., obecnie ponad 23 tys.
Przeciwnicy zmian zauważają, że przysporzą one rodzinom zmarłych dodatkowych problemów – Jeżeli bliscy będą jednak chcieli spopielić zwłoki zmarłego, będą musieli płacić podwójnie – przekonuje pan Kondrat z Łańcuta. – Oddzielnie za ceremonię w kościele nad trumną, a oddzielnie za pochowanie urny. Trzeba będzie kupić nie tylko urnę ale i dwie trumny, jedną do kościoła, bardziej wystawną za ok. 1000 zł, a drugą prostszą do spopielenia bez metalowych okuć.
Pochówek rozciągnie się również w czasie, bo po ceremonii w kościele trumnę z ciałem trzeba będzie zawieść do spopielani, a dopiero gdy urna stamtąd wróci, będzie można pochować prochy.
Katarzyna Szczyrek



14 Responses to "Koniec pochówków z urną"