
Mistrzowie Polski wygrali wszystkie cztery mecze z Ciarko STS Sanok, ale beniaminek ambitnie walczył w każdym ze spotkań. W pozostałych parach trwa bardzo zacięta walka o awans do najlepszej czwórki.
– Wiedzieliśmy, że jest to nasza ostatnia szansa, by w jakiś sposób wrócić do gry w play-offach – mówi po niedzielny meczu cytowany przez portal hokej.net, Marek Ziętara, trener Ciarko STS Sanok.- Powiedzieliśmy sobie to w szatni, ale druga tercja była nieco słabsza w naszym wykonaniu i dwa błędy kosztowały nas dwie bramki. Ta tercja zdecydowała o wyniku meczu, podobnie jak w poprzednich spotkaniach. W trzeciej tercji wykorzystaliśmy przewagę i wróciliśmy do gry. Szkoda jednak, że znowu nie udało się wykorzystać sytuacji, bo mieliśmy ich masę, aby zdobyć kontaktowego gola. Murray w tych momentach bardzo dobrze bronił, a drużyna tyska jest na tyle doświadczona, że dowiozła korzystny wynik do końca – stwierdził szkoleniowiec ekipy z Sanoka.
Ciarko STS Sanok – GKS Tychy 1:4 (0:0, 0:3, 1:1)
0:1 Dupuy – Szczechura, Novajovský (27.), 0:2 Dupuy – Szczechura (30), 0:3 Szczechura – Mroczkowski (33.), 1:3 Elo – Sihvonen, Witan (42. w przewadze), 1:4 Jeziorski – Komorski, Gościński (59.)
Ciarko STS: Spěšný – Olearczyk, Rąpała; Strzyżowski, Witan, Bukowski – Kamienieu, Piippo; Elo, Viikilä, Sihvonen – Demkowicz, Florczak; Skokan, Wilusz, Bielec – Glazer, Bar; Biały, Ginda, Dobosz.
GKS: Murray – Ciura, Novajovský; Dupuy, P. Szczechura, Wronka – Seed, Biro; A. Szczechura, Cichy, Mroczkowski – Mesikämmen, Kotlorz; Gościński, Komorski, Jeziorski – Bizacki, Martin; Marzec, Rzeszutko, Galant.
Sędziowali: T. Radzik i S. Kryś. Kary: 6 i 12 min. Mecz bez udziału publiczności. Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 0-4, awans GKS Tychy do półfinału, a zespół z Sanok zakończył sezon na ósmym miejscu.
rm


