
PODKARPACIE, KRAJ. Jeśli Trybunał Konstytucyjny uzna wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich za słuszny, ukarani kierowcy będą mogli starać się o odszkodowania.
Nareszcie ktoś stanął po stronie ciemiężonych kierowców. A tym kimś jest Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich, który skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niezgodności przepisów Prawa o ruchu drogowym i ustawy o kierujących pojazdami z Konstytucją RP oraz Konwencją o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Chodzi o odbieranie przez praw jazdy za przekroczenie prędkości o co najmniej 50 km/h.
Obecnie kierowca, który przekroczył prędkość o minimum 50 km/h w terenie zabudowanym karany jest jak za wykroczenie, ale przepisy zobowiązują również starostę do wydania decyzji administracyjnej o zatrzymaniu prawa jazdy. I tu pojawia się, według Adam Bodnara, problem, i to duży. Przepisy te budzą bowiem wątpliwości związane z naruszeniem zasady zakazu podwójnego karania tej samej osoby za ten sam czyn.
Ingerencja w prawa i wolności obywatelskie
– Zatrzymanie prawa jazdy jawi się bowiem jako sankcja karno-administracyjna, wykazująca podobieństwo do środka karnego, jakim jest zakaz prowadzenia pojazdów, dalece restrykcyjna, ingerująca w prawa i wolności obywatelskie, co szczególnie widoczne jest w przypadku sytuacji kierowców zawodowych, czy innych osób, dla których posiadanie prawa jazdy stanowi niezbędny warunek wykonywania obowiązków pracowniczych – czytamy we wniosku do Trybunału Konstytucyjnego.
Rozpatrzenie odwołania od decyzji trwa kilka miesięcy
Ponadto RPO uważa, że decyzja starosty o zatrzymaniu prawa jazdy nie spełnia standardów odpowiednich gwarancji procesowych. Między innymi chodzi o tryb skargi na decyzję. – Automatyczne nadanie decyzji starosty rygoru natychmiastowej wykonalności prowadzi do sytuacji, w której rozpoznanie odwołania praktycznie zawsze następować będzie po upływie 3-miesięcznego terminu, na jaki zatrzymano prawo jazdy – napisał Adam Bodnar do Trybunału Konstytucyjnego.
Gdyby Trybunał Konstytucyjny podzielił zdanie RPO, doszłoby do sytuacji, w której kierowcy, którym odebrano prawo jazdy mogliby żądać odszkodowań. Od 10 maja 2015 r., a więc od wprowadzenia nowych przepisów pozwalających odbieranie praw jazdy, dokument ten straciło w całej Polsce około 10 tys. kierowców.
ga



7 Responses to "Koniec z odbieraniem prawa jazdy za przekroczenie prędkości?"