Kontrolerzy mieli za dużo władzy

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że kontrolerzy nie mogą stosować przymusu w stosunku do pasażerów. Fot Wit Hadło
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że kontrolerzy nie mogą stosować przymusu w stosunku do pasażerów. Fot Wit Hadło

PODKARPACIE, KRAJ. Co to oznacza dla pasażerów komunikacji miejskiej?

Uprawnienia kontrolerów w stosunku do pasażerów, w tym nie gapowiczów, są zbyt szerokie – tak orzekł Trybunał Konstytucyjny i uchylił stosowny przepis Prawa przewozowego. Zgodnie z wyrokiem kontroler nie może stosować przymusu wobec pasażera.

– Kilkukrotnie zetknąłem się z nieprzyjemnym zachowaniem rewizorów w autobusach komunikacji miejskiej w stosunku nie tylko do gapowiczów, ale nawet do dzieci. O ile jeszcze takie zachowanie mógłbym zrozumieć co do osoby np. nieposiadającej biletu i awanturującej się, ale traktowanie z góry, czy dyrygowanie pasażerami w autobusie uważam za nieodpowiednie. Może teraz coś się w tej kwestii zmieni i to się ukróci – mówi pan Andrzej z Rzeszowa.

O jaki konkretnie przepis chodzi? Artykuł 87b ustawy Prawo przewozowe mówi, że podróżny, który w czasie kontroli dokumentów przewozu osób lub bagażu nie pozostawał w miejscu przeprowadzania kontroli albo w innym wskazanym przez przewoźnika do czasu przybycia funkcjonariusza policji, podlega karze grzywny. A grzywna może wynieść od 20 do nawet 5 tys. zł. To właśnie ten przepis Trybunał uznał za niezgodny z Konstytucją.

– Przewoźnik ma prawo kontrolować, czy podróżni mają ważny bilet, jak również zapobiec ucieczce pasażera bez biletu – prawa kontrolera nie mogą być jednak zbyt szerokie. – Nie może być tak, żeby każda osoba mogła być pozbawiona wolności, niezależnie od tego, czy ma bilet, czy nie i czy chce, czy też odmawia wylegitymowania się – tłumaczył w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego Wojciech Sadrakuła, reprezentujący prokuratora generalnego.

A co to w praktyce oznacza dla pasażerów komunikacji miejskiej? – Od 2009 roku nie zanotowaliśmy przypadku, by kontrolerzy skorzystali z prawa, które dotąd im przysługiwało i nałożyli sankcję w stosunku do osób, które posiadały bilet, a nie zastosowały się do poleceń rewizorów – słyszymy z Zarządzie Transportu Miejskiego w Rzeszowie. – Zmiana ta nie wpłynie raczej w żaden sposób na pracę kontrolerów, ani jej im nie utrudni, ani nie ułatwi. Zdarzają się niekiedy skargi na rewizorów, że są zbyt rygorystyczni, ale zawsze staramy się uczulać te osoby na to, by byli bardziej wyrozumiali w stosunku do pasażerów i w szczególności dzieci.

Katarzyna Szczyrek

4 Responses to "Kontrolerzy mieli za dużo władzy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.