Kontrowersje wokół przebudowy „Hangar Areny”

Tak ma wyglądać za dwa lata hala Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji po przebudowie. Fot. Archiwum UM Mielec
Tak ma wyglądać za dwa lata hala Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji po przebudowie. Fot. Archiwum UM Mielec

MIELEC. Sztandarowa inwestycja miasta nie przekonuje wszystkich.

To już pewne. Legendarna obiekt hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ul. Solskiego doczeka się rozbudowy i modernizacji. Koszt przedsięwzięcia to ok. 23 mln zł. Nie brakuje jednak kontrowersji. Sportowcy narzekają, że prace budowlane zakłócą im treningi i rozgrywanie meczów ligowych. Mało tego, część radnych krytykuje projekt inwestycji, a niektórzy uważają, że należy wybudować całkiem nowy budynek.

Po zakończeniu inwestycji obiekt hali MOSiR, który ponad pół wieku temu powstał na podstawie stalowej konstrukcji pochodzącej z rozbiórki hangaru lotniczego, zachowa swój unikatowy charakter. Generalny remont ma dotknąć wnętrze budynku: basen i halę (parkiet i trybuny), na której grają siatkarze i piłkarze ręczni. W planach jest również ocieplenie całego obiektu.

Radni PiS nie do końca przekonani  
W tegorocznym budżecie na ten cel zapisano 10 mln zł. Pozostałe 13 mln zł mają pochodzić z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Inwestycję poparł mający większość w Radzie Miasta klub PiS, choć jakiegoś wielkiego entuzjazmu nie było: – Nie jesteśmy do końca przekonani o słuszności tej inwestycji w takiej formie, jaka została zaproponowana, niemniej postanowiliśmy ją poprzeć – przyznaje Mariusz Ryniewicz (44 l.), szef klubu radnych PiS.

– Argumenty, które przeważyły, to przede wszystkim bezpieczeństwo użytkowników, stan zaawansowania prac przy tym projekcie, duże szanse na dofinansowanie, aktualny stan hali i konieczność jej remontu. Jeśli dojdzie do tej inwestycji w takiej lub innej formie, to będziemy nadzorowali każdy jej etap poprzez wszystkie komisje rady – zapewnia Ryniewicz.

Co ze sportowcami?
Co do formy inwestycji nie do końca przekonany jest również prezydent Daniel Kozdęba (38 l.): – Na pewno bardzo dokładnie przyjrzymy się temu projektowi – zapowiada. – Rozmawiamy również na temat zlecenia ewentualnej ekspertyzy zewnętrznej dokumentacji dotyczącej tej inwestycji. Bo chcemy być pewni, że to rozwiązanie jest właściwe – zaznacza.

Inną kontrowersją jest fakt, że prace budowlane w hali MOSiR mogą zakłócić jej funkcjonowanie: treningi, rozgrywane mecze piłki ręcznej i siatkowej, funkcjonowanie sekcji pływackich itd., nie mówiąc o zajęciach sportowych z udziałem dzieci i młodzieży. Co gorsza, w Mielcu nie ma obiektu, który mógłby być tymczasowym miejscem rozgrywania meczów.

Prezydent Kozdęba: – Spokojnie, trzymamy rękę na pulsie
– W naszym przypadku wielkim problemem będzie, jeśli ten remont będzie trwał pół roku, a ta inwestycja ma trwać przez dwa lata – załamuje ręce Zygmunt Szklarz (59 l.), wiceprezes Stowarzyszenia Piłki Ręcznej Stal Mielec. – Nie ma na w mieście żadnej sali, która by spełniała wymogi meczów ligowych, a gdzieś trzeba będzie grać. Najpewniej poza Mielcem. Oczywiście, wtedy koszty zdecydowanie wzrosną – dodaje działacz.

Prezydent Kozdęba zapewnia, że trzyma rękę na pulsie: – Już na początku swego urzędowania zwróciłem uwagę, że przebudowa hali niesie za sobą określone konsekwencje. Dlatego w drodze zarządzenia powołałem zespół, który ma się zająć tą sprawą – zaznacza.

Paweł Galek

One Response to "Kontrowersje wokół przebudowy „Hangar Areny”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.