
RZESZÓW. – Miasto, wprowadzając różnorodne obostrzenia w związku z wykonanym remontem, nie zwróciło uwagi na osoby starsze – mówi jeden z mieszkańców ulicy.
Deptak w centrum Rzeszowa został przebudowany, wymieniono kostkę brukową na granitowe płyty. Okazuje się jednak, że zakaz poruszania się samochodów po ul. 3 Maja wzbudza niezadowolenie mieszkańców, dostawców i przedsiębiorców.
Mieszkańcy 3 Maja za pośrednictwem naszej redakcji zwrócili uwagę na problemy, z jakimi muszą zmagać się niektórzy mieszkańcy starych kamienic wybudowanych przy wspomnianej ulicy.
– Miasto, wprowadzając różnorodne obostrzenia w związku z wykonanym remontem, nie zwróciło uwagi na osoby starsze, które mogą mieć problem z dostosowaniem się do nowych przepisów. W niektórych wypadkach, gdy mamy do czynienia z osobą w podeszłym wieku i niekiedy schorowaną, wypadałoby mieć możliwość podstawienia samochodu pod mieszkanie. Teraz trzeba prowadzić takie osoby, aż do ulicy Jagiellońskiej – mówi pan Andrzej, mieszkaniec jednej z kamienic mieszczącej się przy deptaku.
Dostawcy mają problem
Remont najważniejszej ulicy Rzeszowa jest też problemem dla dostawców, przedsiębiorców, a nawet służb miejskich. Osoby prowadzące działalność gospodarczą lub dostarczające towary do sklepów muszą przebyć długą drogę do miejsca docelowego. Z powodu zakorkowania dróg przylegających do ul. 3 Maja koniecznością staje się transportowanie towarów do miejsca przeznaczenia i to czasem z bardzo odległych miejsc. Pewnym wysiłkiem muszą wykazać się także pracownicy służb miejskich, zwłaszcza ci, którzy zajmują się wywózką śmieci. W ich przypadku zachodzi analogiczna sytuacja, jak w odniesieniu do opisywanych wyżej perypetii przeżywanych przez biznesmenów i ich pracowników. Śmieciarze muszą wynosić nieczystości do miejsca, gdzie zaparkowana jest śmieciarka, bo na deptak nie mogą wjechać wielkimi pojazdami z oczywistych powodów.
Równi i równiejsi ?
Zakaz poruszania się po deptaku pojazdami mechanicznymi nie dotyczy jednak pojazdów uprzywilejowanych, takich jak samochody policji, straży pożarnej, służb specjalnych. Wyjątkiem są też pracownicy rzeszowskiego oddziału NBP. Formalnie nie należą do żadnych z wyżej wymienionych podmiotów wyłączonych z przepisów, ale jednak swoją pracę mogą wykonywać na innych warunkach, niż reszta obywateli. Samochody należące do banku mogą parkować na deptaku. Powód innego traktowania pojazdów należących do banku urzędnicy tłumaczą w następujący sposób. – Przecież nie możemy pozwolić, by pracownicy NBP transportowali wielkie sumy pieniędzy z ulic odległych od siedziby banku wiele kilometrów. Sprowadzałaby to zagrożenie na ich życie i mienie publiczne – argumentuje Maciej Chłodnicki rzecznik prezydenta Rzeszowa.



22 Responses to "Kontrowersje wokół ulicy 3 Maja"