
MIELEC. Czy lokalni politycy powinny brać udział w akcjach Kronospanu?
Cykliczne akcje sadzenia tzw. krono-drzewek, w których biorą udział mieleckie VIP-y, wzbudzają kontrowersje. Wielu mieszkańców miasta uważa to za symbol układu polityczno-biznesowego chroniącego działalność firmy Kronospan w Mielcu.
Kronospan, który produkuje płyty drewnopochodne, oskarżany jest w Mielcu o zatruwanie powietrza. Ludzie mówią, że przez jego działalność znacznie wzrosła liczba chorób dróg oddechowych, a nawet nowotworów. O stosunku mieszkańców miasta do tej fabryki świadczą protesty, które za każdym razem gromadzą wielotysięczne tłumy.
To tylko sadzenie drzewek?
Ostatnio fabrykę „prześwietlają” Ministerstwo Sprawiedliwości i Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu. Chodzi o sprawę ubiegłorocznej kontroli zakładu, która wykazała aż sześciokrotne przekroczenie norm dwutlenku węgla. I z tych m.in. powodów cykliczne sadzenie krono-drzewek wywołuje tyle kontrowersji. Krystyna Skowrońska, mielecka posłanka PO, która często bierze udział w tych akcjach, nie widzi nic w tym złego.
– Dla mnie nie jest to żadna promocja Kronospanu, tylko sadzenie drzewek – uważa parlamentarzystka. – Prosiłabym tych dwóch rzeczy nie łączyć. Natomiast pokazywanie zdjęć z tych akcji w złym, często politycznym kontekście, jest krzywdzące i niesprawiedliwe. Sadzenie drzew było i jest potrzebne, bo dzięki temu w Mielcu mamy lepsze powietrze.
– Słyszę, żeby zamknąć Kronospan. Ale przecież są przepisy unijne, które na to nie zezwalają. Trzeba sobie zdawać sprawę z konsekwencji – dodaje Skowrońska. – Moim zdaniem powinniśmy zorganizować w Mielcu okrągły stół w sprawie powietrza. Mamy w tym pewne doświadczenie, bo zrobiliśmy w sprawie walki z bezrobociem po upadku Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego. Udało się wtedy, może udać się i teraz.
Paweł Galek



2 Responses to "Kontrowersyjne krono-drzewka"