
MAJDAN KRÓLEWSKI, KOLBUSZOWA. Radni gminy Majdan Królewski zdecydowali się wesprzeć Szpital Powiatowy w Nowej Dębie kwotą 10 tys. zł. Pieniądze te mają dofinansować zakup sprzętu medycznego.
Z punktu widzenia mieszkańców gminy, których większość leczy się w oddalonej o 5 km Nowej Dębie, decyzja jak najbardziej słuszna. Problem jednak w tym, że gmina MK wchodzi w skład powiatu kolbuszowskiego, gdzie także jest szpital, który walczy o przetrwanie.
– Jesteśmy rozgoryczeni postawą majdańskich radnych – komentuje Jarosław Ragan (54 l.), ordynator Oddziału Chirurgii Ogólnej w kolbuszowskim szpitalu. – Wielu pacjentów stamtąd leczy się w naszej placówce. Można ich spotkać na wielu oddziałach. Niedawno przywieziono nam pacjenta z Krzątki, który był w Nowej Dębie i został odesłany do domu. Trafił na chirurgię i był operowany przez 4 godziny. Takich jak on jest wielu – dodaje Ragan.
Starosta kolbuszowski, Józef Kardyś, mówi, ze boli go decyzja majdańskich radnych, ale nie chce jej komentować: – Proszę zwrócić uwagę na nasze położenie. Znajdujemy się między Mielcem, Rzeszowem, Ropczycami, Tarnobrzegiem i Stalową Wolą. I tak nas „rozdzierają”. Nie tylko w kwestii pacjentów, ale i uczniów – mówi krótko, ale dosadnie.
pg


