Kopciuszek zabawił się w andrzejki

Niebogaci, ale szalenie ambitni - oto piłkarze Siarki, którzy „wykręcili” niezły numer. W 19 meczach podopieczni Włodzimierza Gąsiora zdobyli aż 30 punktów i zimę spędzą na wysokim, 5. miejscu w tabeli. Fot. Bogdan Myśliwiec
Niebogaci, ale szalenie ambitni – oto piłkarze Siarki, którzy „wykręcili” niezły numer. W 19 meczach podopieczni Włodzimierza Gąsiora zdobyli aż 30 punktów i zimę spędzą na wysokim, 5. miejscu w tabeli. Fot. Bogdan Myśliwiec

ZNICZ PRUSZKÓW – SIARKA TARNOBRZEG. Piłkarze i trenerzy Siarki do połowy grudnia powinni otrzymać kolejną część zaległych pieniędzy.

Czapki z głów przed tarnobrzeską drużyną, która na boisku zapomina o poślizgach w wypłatach. Siarkowcy w imponującym stylu zdobyli Pruszków, przerywając serię ośmiu kolejnych meczów Znicza bez porażki!

Były klub Roberta Lewandowskiego od wielu lat stawiany jest za wzór gospodarności. Znicz niemal zawsze wymieniany był w gronie faworytów do awansu, ale na finiszu cieszyli się inni. Teraz, gdy w Pruszkowie są jeszcze większe pieniądze i stadion, o zapleczu ekstraklasy mówi się głośno i wyraźnie. Znicz pod koniec roku przyspieszył, trzy ostatnie zwycięstwa wywindowały go na 4. miejsce w tabeli. Wygrana nad Siarką była dla gospodarzy obowiązkiem, tymczasem stało się coś absolutnie zaskakującego.

Drogi na skróty nie będzie
– Ja tam po cichu liczyłem, że coś ugramy – protestuje Dariusz Dziedzic, który kilka dni temu ponownie został prezesem Siarki. – Ale rozmiary zwycięstwa są rzeczywiście imponujące. Ze Zniczem jest jednak tak, że jak się go „napocznie”, to potem jest łatwiej. Pruszkowianie rzucają się do odrabiania strat i zapominają o obronie.

Z kolei podopieczni trenera Włodzimierza Gąsiora na boisku zapominają o niepewnej przyszłości klubu. Liczy się tylko mecz, choć to, co usłyszeli od działaczy przed wyprawą na Mazowsze, z pewnością dodało im skrzydeł. – Zapewniliśmy chłopaków, że chcemy utrzymać ten zespół. Totalne oszczędzanie i rozbiórka byłyby zapewne łatwiejszym rozwiązaniem, lecz my będziemy walczyć o Siarkę. Grając rundę młodzieżą i przegrywając mecz za meczem nie zbudujemy marki – tłumaczy Dziedzic, który zapewnia, że pierwsze pozytywne sygnały już się pojawiły. – Jest grupa sponsorów, część wywiązała się nawet ze swoich obietnic. Jak wiadomo, podjęliśmy decyzję o dokapitalizowaniu spółki (emisja 60 akcji Siarki o łącznej wartości 150 tysięcy zł – red.). Gwarancji nie ma, ale może pójdzie to w dobrym kierunku – życzy sobie prezes.

Dla piłkarzy i trenerów najważniejszą wiadomością była ta o wypłatach. – Do 10 grudnia przelejemy pieniądze. Idą święta, musi być normalność. Niedawno zawodnicy otrzymali sporą część zaległych wynagrodzeń, niektórzy na pieniądze czekali aż trzy miesiące.

500 tysięcy długu
Prezes Siarki przyznaje, że decydujące dla losów klubu będą najbliższe dwa, trzy miesiące. – Siarka ma prawie pół miliona złotych długu. Trzeba się bardzo napracować, by odzyskać płynność finansową. Wie pan, zastanawiałem się, czy to dobry pomysł, żebym znowu przejął stery w klubie. Ale zrozumiałem, że to zaszczyt. No i ten niesamowicie ambitny zespół. Dla takiej grupy warto się angażować!

Jednym z kierunków działań będzie ocieplanie stosunków z prezydentem Grzegorzem Kiełbem, który, delikatnie rzecz ujmując, wielkim orędownikiem Siarki grającej na poziomie II ligi, nie jest. – Jesteśmy po rozmowach. Wielkiej miłości nie będzie, ale mam nadzieję, iż prezydent zrozumie, że klub ma taką a nie inną konstrukcje. Że w Tarnobrzegu możliwości działaczy są ograniczone i 50 procent budżetu klubu musi pochodzić z ratusza – tłumaczy Dziedzic.

Tak czy owak, piłkarze raz jeszcze udowodnili, że warto w nich inwestować. Trenerowi Gąsiorowi udało się zbudować prawdziwą drużynę. Tarnobrzeżanie nie wystraszyli się Znicza i sprawili największą niespodziankę kolejki. Już do przerwy prowadzili 2-0, wykorzystując gapiostwo miejscowych obrońców. Te akcje i bramki specjalnie efektowne nie były. W II połowie Siarka grała jednak z kontry, więc Daniel Koczon i Adrian Chłoń pokazali snajperski pazur.

ZNICZ Pruszków 0
SIARKA Tarnobrzeg 4
(0-2)
0-1 Stefanik (23. – karny), 0-2 Buczek (35.), 0-3 Koczon (56.), 0-4 Chłoń (67.)
ZNICZ: Misztal – Rackiewicz, Jędrych, Mysiak, Kucharski, Kaczmarek, Machalski, Górka (67. Wiśniewski), Banaszewski, Kopciński (63. Stryjewski) – Kubicki.
SIARKA: Pawlus – Stępień, Waleńcik, Stefanik, Kościelny, Koczon (84. Woźniak), Więcek, Stromecki, Domański, Chłoń – Buczek (87. Głaz).
Sędziował: Michał Zając (Sosnowiec). Żółte kartki: Banaszewski – Stefanik, Stromecki. Widzów: 250.

Leave a Reply

Your email address will not be published.