
W ciągu ostatnich dwóch tygodni liczba pacjentów zakażonych koronawirusem w sanockim szpitalu wzrosła o jedną trzecią.
Fot. Martyna Sokołowska
Z powodu znacznego wzrostu liczby pacjentów zakażonych koronawirusem trzeba było ponownie zamknąć Oddział Wewnętrzny w Szpitalu Specjalistycznym w Sanoku.
Przez ostatnie dwa tygodnie oddział wewnętrzny w sanockim szpitalu działał w systemie hybrydowym, czyli przyjmował zarówno pacjentów z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem, jak i z ujemnym wynikiem testu, ale wymagających hospitalizacji z powodu innych schorzeń. W piątek kierownictwo sanockiego szpitala poinformowało, że z uwagi na potrzebę zapewnienia łóżek dla pacjentów zakażonych wirusem SARS-CoV-2 do odwołania wstrzymuje przyjęcia pacjentów z ujemnym wynikiem na obecność koronawirusa na ten oddział. – W ostatnim czasie liczba osób z potwierdzonym koronawirusem znacznie wzrosła. Chorych przybyło zarówno na Podkarpaciu, jak i w powiecie sanockim, co wyraźnie widać po liczbie pacjentów, którzy w ostatnich dniach trafili do naszego szpitala – potwierdza Grzegorz Panek, dyrektor sanockiej placówki.
W ciągu ostatnich dwóch tygodni liczba pacjentów z koronawirusem wzrosła z 60 do ponad 90 osób, wszystkie respiratory, a jest ich w sumie 10, też są zajęte. – Aktualnie decyzją wojewody podkarpackiej w naszym szpitalu mamy mieć zabezpieczonych 121 łóżek dla pacjentów z COVID-19 – mówi nam dyrektor. W poniedziałek 93 łóżka były zajęte. – To właśnie ze względu na rosnącą liczbę pacjentów chorych na koronawirusa musieliśmy wstrzymać przyjęcia na oddział wewnętrzny. Musimy się szybko przeorganizować i zorganizować tak, aby mieć możliwość leczenia wszystkich pacjentów, zarówno zakażonych koronawirusem, jak i nie zakażonych, oraz zapewnienia im odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa – podkreśla w rozmowie z Super Nowościami dyrektor Panek.
System hybrydowy
Sanocki szpital decyzją wojewody podkarpackiej od 22 października funkcjonuje jako szpital jednoimienny przeznaczony wyłącznie do leczenia pacjentów z koronawirusem. W szczytowym momencie w szpitalu przebywało 170 zakażonych osób. W ostatnim czasie, kiedy liczba zakażeń nieco spadła, najpierw pediatria, później także kardiologia, neurologia i oddział wewnętrzny zaczęły działać w systemie hybrydowym, czyli przyjmować zarówno pacjentów zakażonych, jak i niezakażonych wirusem SARS-CoV-2. Jak tłumaczył wówczas dyrektor, decyzja ta spowodowana była rosnącą liczbą pacjentów ze schorzeniami innymi niż koronawirus, którzy wymagali pilnej hospitalizacji i specjalistycznej opieki medycznej.
Pediatria, kardiologia i neurologia nadal działają w systemie hybrydowym. Tak samo działa SOR, pilne przypadki, jak zapewnia dyrektor Panek, są przyjmowane na oddział ratunkowy, pozostałe odsyłane do ościennych placówek.
Martyna Sokołowska



One Response to "Koronawirus nie odpuszcza i zamyka oddziały"