Kossakowie z przewodnikiem

Obiekty westchnień kolekcjonerów i ilustrowany przewodnik po dziejach Polski ostatnich wieków. Nikt inny piękniejszego nie wykonał. Fot. Jerzy Mielniczuk
Obiekty westchnień kolekcjonerów i ilustrowany przewodnik po dziejach Polski ostatnich wieków. Nikt inny piękniejszego nie wykonał. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Wystawa bije rekordy frekwencji. Kto jej nie widział, ma ostatnią szansę.

Pełna nazwa ekspozycji to „Kossakowie – co za sukces, co za popularność, grad zaszczytów, honorów”. Zdążyło ją już zobaczyć prawie 9 tys. ludzi. Prace słynnej rodziny polskich artystów będą pokazywane w Muzeum Regionalnym tylko do końca tego weekendu.

Kossaków, od Juliusza po Karola, znamy z obrazów. A przecież żeńska część tej sławnej familii tworzyła piórem. Chociażby dwie córki Wojciecha Kossaka, poetki Maria Pawlikowska-Jasnorzewska i Magdalena Starzewska-Niewiadomska (Magdalena Samozwaniec). I nie sposób tu pominąć ich stryjecznej siostry, powieściopisarki Zofii Kossak-Szczuckiej.

Ostatnie zwiedzanie w walentynki
Są więc rękopisy i pierwsze wydania najbardziej znanych tomów. Ponad gablotami wiszą obrazy autorstwa kilku pokoleń Kossaków. Jest ich grubo ponad 100 i pochodzą z kilkunastu kolekcji. Chyba pierwszy raz w takim zestawieniu. Przedstawiają sceny batalistyczne, historyczne i obyczajowe. Są konie i portrety jeźdźców. Tęsknota kieruje wzrok do cudownych krajobrazów kresowych. Powstawały na przestrzeni 1,5 wieku, głownie w niewielkim krakowskim dworku zwanym Kossakówką. Pod żadnym innym dachem nie było tyle artyzmu.

Były próby przedłużenia wystawy w zamku Lubomirskich, ale inne miasta też chcą ją mieć u siebie. Muzeum Regionalne na ostatnie dni ekspozycji przygotowało zwiedzanie z przewodnikiem. W niedzielę warto przyjść na godz. 14 albo 16. Chociażby ze względu na specyficzną datę, o Kossakach przewodnicy snuć będą głównie romantyczne opowieści.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.