Koszmar psów uwiązanych na polach

Zdjęcie zostało zrobione, gdy temperatura wynosiła ponad 30 stopni. Psy były przywiązane do bud, a w pobliżu nie było żadnych właścicieli, którzy by się nimi interesowali. Fot. Bogdan Myśliwiec
Zdjęcie zostało zrobione, gdy temperatura wynosiła ponad 30 stopni. Psy były przywiązane do bud, a w pobliżu nie było żadnych właścicieli, którzy by się nimi interesowali. Fot. Bogdan Myśliwiec

POWIAT TARNOBRZESKI. Rolnicy wciąż uwiązują psy na polach, by pilnowały ich upraw.

Okrutny proceder wykorzystywania psów do pilnowania upraw, który Super Nowości ujawniły kilka lat temu znów ma miejsce. Kilka dni temu nasz fotoreporter bez większych problemów wypatrzył i sfotografował psy siedzące przy budach w upale w środku pól uprawnych.

Dziennikarze Super Nowości alarmowali już o dramacie psów, które wiosną rolnicy wywożą na pola po to, by pilnowały upraw przed dzikami i jeleniami. Okazuje się jednak, że psy warują przy prowizorycznych budach nie tylko wiosną, ale także latem. W upale. Na polach mogą spędzać nawet pół roku. Przez wszystkie te miesiące czworonogi uwiązane są przy budach lub blaszanych beczkach. Bywają głodne i spragnione. W ciągu ostatnich lat zebraliśmy dowody na to, że zwierzęta te męczyły się na polach przy blisko 40-stopniowych upałach! Nie miały co pić, ani gdzie się schronić, bo wewnątrz blaszanych beczek temperatura była jeszcze wyższa. Ich właścicieli w ogóle to jednak nie obchodziło.

Rolnicy, którzy uprawiają pola na terenach sąsiadujących z lasami, nie mogą poradzić sobie z dzikami i uwiązują na polach psy. Obecność czworonogów, a przede wszystkim ich szczekanie, ma odstraszać dziki i jelenie. Przywiązane psy widzieliśmy m.in. w Wydrzy, Klonowym, Krawcach, Budzie Stalowskiej i Grębowie.

Sprawa znana jest także kierownictwu Koła Łowieckiego Leśnik w Tarnobrzegu. Od kilku lat leśnicy próbują zmienić obyczaje rolników.

– Wiele razy namawialiśmy rolników do korzystania z elektrycznych pastuchów, ale niestety, nie wszyscy są nimi zainteresowani. Nasze koło oferuje je za darmo, wystarczy tylko je zamontować. Ci, którzy z niego skorzystali, nie odnotowują żadnych szkód. Ale widać niektórzy wolą zgłosić szkody i zgarnąć łatwe odszkodowanie – poinformował nas jeden z leśników.

Zdaniem leśników, elektryczne pastuchy są najlepszym sposobem na odstraszanie dzikich zwierząt. Jazgot psów wcale nie odstrasza dzików, które są po prostu do niego przyzwyczajone. Myślenie rolników jest w tym względzie zupełnie przestarzałe.

Małgorzata Rokoszewska

40 Responses to "Koszmar psów uwiązanych na polach"

Leave a Reply

Your email address will not be published.