Kototygrys w pancerzu

Tak prezentuje się nowy produkt najmłodszego z naszych zakładów zbrojeniowych. Mista nie będzie debiutantem na targach w Kielcach. Wcześniej wystawiała maszyny drogowe przystosowane dla wojska. Teraz pokaże pierwszy swój wyrób strzelający. Fot. Jerzy Mielniczuk
Tak prezentuje się nowy produkt najmłodszego z naszych zakładów zbrojeniowych. Mista nie będzie debiutantem na targach w Kielcach. Wcześniej wystawiała maszyny drogowe przystosowane dla wojska. Teraz pokaże pierwszy swój wyrób strzelający. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Rośnie potęga podkarpackiej zbrojowni. U boku Huty Stalowa Wola będą powstawać opancerzone pojazdy, które na wyposażeniu ma większość armii.

Spółka Mista chce poważnie zarabiać na produkcji uzbrojenia. Na początek wychodzi z „Oncillą”, lekkim pojazdem opancerzonym, który może być dobrym wozem rozpoznania dla wojska. Jego produkcja jest owiana taką tajemnicą, że nawet nie wiadomo, jakie ma parametry.

– Wszystko wyjaśni się za kilka dni na targach zbrojeniowych w Kielcach. Taką mamy umowę z licencjodawcą – mówi Ryszard Kapusta, prezes Misty. Podobno wóz będzie montowany w Stalowej Woli pod konkretne już zamówienie, tylko nie wiadomo z jakiego kraju.

Jakby nie patrzył na informację o „Oncilli”, zbrojeniowe ambicje Misty są sporym zaskoczeniem. Przez płot sąsiaduje ona z Hutą Stalowa Wola, która specjalizuje się w branży zbrojeniowej. HSW zatrudnia ponad 1,2 tys. osób, Mista dziesięć razy mniej. Co prawda, nie taki sam kaliber produkcji, ale jednak.

Amerykańskiego kota będą polonizować
– Nasz wóz pod każdym względem odpowiada światowym standardom i normom – zapewnia Ryszard Kapusta. – Właścicielem licencji jest firma europejska. Czeka nas przy nim jeszcze dużo pracy, bo maksymalnie chcemy go spolonizować. Na początek musimy wykonać partię, która zostanie poddana drobiazgowym badaniom. Planujemy zrobić to jeszcze w tym roku.

Rodzina lekkich pojazdów opancerzonych jest bardzo wielka i „Oncilla” musi się liczyć z dużą konkurencją. Nasze wojsko przejawia średnie zainteresowanie takimi wozami. Jedynymi krajowymi konkurentami mogą tu być wozy oferowane przez AMZ Kutno, ale akuratnie tej konkurencji Mista nie powinna się obawiać. Wóz do którego produkcji przymierza się stalowowolska spółka, jest dwuosiową konstrukcją, może przewozić 9 żołnierzy i uzbrojony jest m.in. w karabin 12,7 mm. Przed przynajmniej pociskami takiego kalibru, powinien chronić załogę pancerz. Jak zapewnia producent, może on być wykorzystywany zarówno jako wóz dowodzenia, medyczny czy rozpoznania. Właściciel licencji lokując produkcję w Stalowej Woli, na pewno brał pod uwagę koszty, ale też doświadczenie załogi. Jej większość pracowała w HSW, a prezes Misty przez lata był dyrektorem HSW. Spółka zarządzana przez Kapustę należy do klastra spawalniczego, a spawanie jest jedną z droższych operacji przy montażu pojazdów opancerzonych. Blachę na pancerz można kupić za drugim płotem, czyli w stalowowolskiej Hucie Stali Jakościowych.

Nowy wóz nie jest kosmicznym wyzwaniem
Mista specjalizowała się do tej pory w produkcji maszyn drogowych, m.in. znanej na wielu rynkach równiarki. Pod względem technicznym jest ona bardziej zaawansowana, niż niejedne pojazdy wojskowe i nie ma obaw o montaż „Oncilli”. Rośnie rodzina podkarpackich producentów broni i tylko się z tego cieszyć, bo to na prawdę wysoka półka przemysłu. Nie mówiąc już o tym, że na produkcji specjalnej można nieźle zarobić. Zarabia nie tylko producent finalny, ale i wykonawcy podzespołów. Gdyby kontrakt na nowy wóz wypalił, dodatkowe zamówienia dostałyby przynajmniej cztery inne firmy z Podkarpacia.

„Oncilla” jest tymczasową nazwą samochodu opancerzonego. Została zapożyczona od południowoamerykańskiego kota tygrysiego. Kot w pancerzu też raczej wyjedzie na służbę do jednego z cieplejszych krajów.

Jerzy Mielniczuk

3 Responses to "Kototygrys w pancerzu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.