
RZESZÓW. Jazda niektórymi trasami to droga przez mękę.
Mimo zmiennej pogody za oknem, lato w Polsce zawitało na dobre. Wraz z wysokimi temperaturami, na ulicach Rzeszowa pojawiło się mnóstwo rowerzystów. Fani jednośladów nie mają jednak powodów do zadowolenia, a wszystko przez zbyt wysokie krawężniki na ścieżkach dla cyklistów.
O sprawie zbyt wysokich krawężników przy ścieżkach rowerowych w Rzeszowie pisaliśmy już w ubiegłym roku. W ostatnich dniach do naszej redakcji zgłosiło się jednak kilku mieszkańców miasta, którzy prosili o ponownie nagłośnienie problemu. Rowerzyści wskazują, że jazda trasami rowerowymi w wielu miejscach Rzeszowa skutkuje nieprzyjemnymi uderzeniami i wstrząsami roweru. W efekcie nietrudno o uszkodzenie sprzętu czy nawet utratę równowagi w trakcie jazdy. Gdzie problem się pojawia? – Takich ścieżek jest sporo, m.in. w ciągu al. Armii Krajowej, ul. Okulickiego, Rejtana czy Warszawskiej – wskazuje pan Rafał, nasz czytelnik. Co więcej, kłopot zbyt wysokich krawężników widać także przy nowych trasach takich jak chociażby ul. Krogulskiego. Zjazd ze ścieżki, a następnie podjazd na nią skutkuje sporym wstrząsem. – Dlaczego ktoś w tak niepraktyczny sposób buduje drogi rowerowe? – pytają zirytowani cykliści.
W środę chcieliśmy zapytać o to miasto, lecz nie udało nam się dodzwonić do przedstawicieli ratusza. Skontaktowaliśmy się natomiast z Danielem Kunyszem, radnym Rzeszowa oraz prezesem stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl. – Zbyt wysokie krawężniki to problem, który powraca każdego sezonu rowerowego. To zaszłość po zaniedbaniach różnych władz Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie oraz błędów firm wykonujących drogi rowerowe. Przepisy wprost mówią, że krawężnik powinien być zlicowany z drogą – tłumaczy Kunysz. – Teraz ten problem staje się coraz poważniejszy, bo ścieżkami poruszają się nie tylko rowerzyści, ale także osoby jeżdżące na hulajnogach czy rolkach. Zespół ds. Infrastruktury Pieszo-Rowerowej będzie wnioskował do prezydenta Rzeszowa, aby rezygnować z budowy krawężników rowerowych albo zatapiać je na równo z asfaltem drogi – dodaje. O efektach wniosku do władz Rzeszowa poinformujemy.
Kamil Lech



3 Responses to "Krawężniki zmorą rowerzystów"