TARNOBRZEG. Pobiegli, jakby walczyli o życie.
Około 50 osób wzięło udział w odbywającym się na nadwiślańskich błoniach w Tarnobrzegu III Run Fit. Uczestnicy ekstremalnego biegu musieli zmierzyć się z konkurencją, ale przede wszystkim z własnymi słabościami.
Wszystko to, co organizatorzy zwykłych biegów usuwają z trasy, aby nie przeszkodziło zawodnikom, na imprezach typu „runmageddon” specjalnie jest przywożone. W tym roku organizatorzy III Run Fit Fitneska, który odbył się 10 czerwca w Tarnobrzegu zgromadzili na 8-kilometrowym odcinku aż 20 przeszkód.
Trasa tegorocznego bieg RUN Fit biegła wzdłuż Wisły oraz w okolicy głównej areny Dni Tarnobrzega. Na wytyczonej w terenie trasie na biegaczy czekało ok. 20 przeszkód, naturalnych i tych sztucznych wykonanych przez organizatora zawodów.
– Były przeprawy przez kanał w grząskim błocie, były niekończące się, wysokie na trzy metry szuwary. Były opony do przejścia i dźwigania, ścianki i równoważnie. Ale nie zabrakło tez czołgania się w błocie pod drutem kolczastym. Zawodnicy biegli również przez ustawione na trasie samochody. Wspinali się za pomocą lin po murze. Nosili drągi. Ślizgali się nawet po długiej na 15 metrów ślizgawce wodnej – informuje Marta Kaczmarek, organizatorka zawodów.
Wyzwanie rzucone przez organizatorów podjęło około 50 osób z całej Polski. Obok tarnobrzeżan w szranki biegu stanęli m.in. zawodnicy z Przemyśla, Rzeszowa, Krakowa i wielu innych miejscowości dalszych i bliższych jak Mielec, Stalowa Wola i Gorzyce. Nie zabrakło wśród nich także kobiet.
Wśród najlepszych zawodniczek znalazły się siostry Karolina i Kamila Moskwa z Rzeszowa, które mają na swoim koncie już wiele takich biegów, a część z nich pokonały razem z rodzicami.
W niedzielę w Tarnobrzegu pogoda dodatkowo działała na niekorzyść zawodników. Z nieba lał się żar, było bardzo duszno, ale zaprawieni w bojach startujący dali radę pokonać całość trasy w ciągu kilkudziesięciu minut.
Tytuł zwycięzcy zmagań obronił ubiegłoroczny triumfator biegu Filip Zaręba z klubu Zabiegani Mielec. Drugie miejsce zajął Piotr Proszowski. Wśród kobiet najlepszą okazała się Monika Osiński. Drugie i trzecie miejsca zajęły siostry Kamila i Karolina Moskwa z klubu Husaria Rzeszów. Tarnobrzeżanin Antoni Roman zajął zaszczytne trzecie miejsce, wśród wszystkich startujących.
mrok
[print_gllr id=238660]


