
SANOK, ANTARKTYDA. 27 grudnia o godzinie 15.20 czasu lokalnego (w Polsce było wtedy po godzinie 19) sanoczanin Łukasz Łagożny stanął na szczycie Masywu Vinsona (4892 m n.p.m.) na Antarktydzie. Jest pierwszym mieszkańcem Podkarpacia, który zdobył Koronę Ziemi, stając na wszystkich dziewięciu najwyższych szczytach siedmiu kontynentów.
Informację o zdobyciu upragnionego ostatniego szczytu Korony Ziemi podała na profilu Facebook Podkarpacka Korona Ziemi, Jola, żona Łukasza. – MAMY TO!!! O 15:20 czasu lokalnego ostatni szczyt Korony Ziemi został zdobyty! Teraz zejście do High Camp, a jutro do Base Camp. Temperatura odczuwalna -45 stopni. Pozdrawiam – brzmiał krótki komunikat od Łukasza, na który czekała rodzina, przyjaciele, bliscy i wszyscy, którzy kibicowali sanoczaninowi w osiągnięciu wymarzonego celu, jaki postawił sobie dekadę temu.
– Kiedy zobaczyłam wiadomość od Łukasza poczułam niesamowitą radość, że udało mu się spełnić marzenie, ale też ulgę, bo wiadomość od Łukasza to sygnał, że wszystko jest dobrze. Najgorsze w tych wyprawach jest czekanie na informacje – przyznaje żona himalaisty.
Łukasz powinien teraz być w Base Camp. – Niestety, kontakt nadal jest mocno ograniczony. Łukasz dzwonił do mnie w sumie trzy razy odkąd wylądował na Antarktydzie i to był właściwie tylko przekaz najważniejszych informacji. Nawet kiedy zadzwonił w Wigilię, to nie złożyliśmy sobie życzeń, bo ważniejsze było upewnienie się czy wszystko z nim dobrze – relacjonuje Jolanta.
– Wyjazdy Łukasza to dla nas ogromny stres, z którym nie można sobie poradzić, można go jedynie zagłuszyć. Dzieci, dom, praca, a teraz jeszcze czas świąteczny trochę odciągały moje myśli od tego co może się dziać z Łukaszem na drugim końcu świata. I chociaż wiem, że odezwie się dopiero za dzień lub dwa to telefon i tak sprawdzam co chwilę – dodaje żona himalaisty z Sanoka.
Łukasz tradycyjnie na wyprawę zabrał pamiątkę od swoich dzieci, którą zostawił na szczycie Masywu Vinsona, ale Jola na razie nie zdradza, co to było. – To ma być niespodzianka, więc proszę o jeszcze trochę cierpliwości, Łukasz niebawem będzie w domu i wtedy opowie, co tym razem zostawił na szczycie – mówi Jola.
Planowana data powrotu Łukasza do rodzinnego miasta do 5 stycznia.
Wyprawa FARTA Antarktyda Expedition 2019 rozpoczęła się 13 grudnia. Łukasz był jedynym Polakiem i Europejczykiem w międzynarodowej ekipie. Po czterech przesiadkach i lekkim opóźnieniu spowodowanym pogodą sanoczanin dotarł na Antarktydę. 27 grudnia stanął na jej najwyższym szczycie – Masywie Vinsona i tym samym zwieńczył projekt Podkarpacka Korona Ziemi zakładający zdobycie z dekadę dziewięciu najwyższych szczytów Ziemi na poszczególnych kontynentach. Łukasz jest pierwszym mieszkańcem Podkarpacia, który wspiął się na nie wszystkie i tym samym zdobył upragnioną Koronę Ziemi.
Zaczął w 2009 roku od Elbrusa (5642 m n.p.m.), później była Aconcagua (6961 m n.p.m.), Mont Blanc (4810 m n.p.m.), McKinley (6195 m n.p.m.), Kilimandżaro (5895 m n.p.m.), Puncak Jaya (4884 m n.p.m.) i Góra Kościuszki (2230 m n.p.m.). W maju ubiegłego roku jako pierwszy mieszkaniec Podkarpacia stanął na „dachu świata” – Mount Everest (8848 m n.p.m.).
Martyna Sokołowska


