
MIELEC. Nowy „zielony” wizerunek zakładu pod ostrzałem krytyki. Ekolodzy oskarżają firmę o kłamstwa i manipulacje.
Aktywiści z mieleckiego stowarzyszenia Specjalna Strefa Ekologiczna zarzucają firmie Kronospan nachalną i kłamliwą propagandę. Ekolodzy twierdzą także, że zakład zasypuje sieć komentarzami z anonimowych kont i fikcyjnych profili, które mają na celu wzmocnić nową „zieloną” narrację, nie mającą nic wspólnego z rzeczywistością – Nie komentujemy tych kłamstw, wyrażamy jedynie zażenowanie – odpowiada Kronospan.
Protesty przeciwko działalności firmy Kronospan, które gromadziły tysiące ludzi, odbiły się szerokim echem w kraju. Efekt? Firma postanowiła zmienić politykę informacyjną, czego symbolem jest strona internetowa… ekologicznykronospan.pl. Od niedawna w mediach możemy zobaczyć uśmiechniętą twarz Dagmary Mach, dyrektor sprzedaży zakładu. Jest też i nowa rzecznik prasowy. Została nim znana mielecka dziennikarka, Marlena Bogdan-Marut.
„Anonimowe konta i fikcyjne profile”
– To Greenwashing, czyli działania mające na celu wybielenie, a w tym przypadku „zazielenienie” swego wizerunku – komentuje Mikołaj Skrzypiec, prezes stowarzyszenia Specjalna Strefa Ekologiczna. – Ten nowy przekaz, naszym zdaniem, należy wziąć w bardzo duży cudzysłów, bo uciążliwości płynące z działalności Kronospanu w Mielcu wcale nie zostały wyeliminowane, one trwają nadal. Tymczasem zakład narzuca nam zieloną narrację.
Skrzypiec twierdzi, że firma wzmacnia swój przekaz niezliczoną ilością komentarzy na portalach z anonimowych kont i z fikcyjnych profili na Facebooku: – Przykładem tego są „dyskusje” pod internetowymi publikacjami na temat ostatniego pożaru w zakładzie. Zaczęło się od wpisu: „najważniejsze, że nikt nie ucierpiał” – cytuje. – Potem w tym samym tonie zaczęły się tam pojawiać kolejne wpisy, np.: „Mówicie co chcecie, ale to jest porządna firma!
„Grubymi nićmi szyta propaganda”
– Swoją drogą należy zapytać, co by się stało, gdyby toksyczna chmura z pożaru poszła na tereny mieszkalne, np. na osiedle Mościska? – pyta Skrzypiec. – Jakie by były tego konsekwencje? Oprócz treści komentarzy, wiele do myślenia daje także ich powtarzalność i czas pojawiania się. Dla nas jest to bardzo grubymi nićmi szyta „zielona” propaganda.
– Firma działa nie tylko za pomocą anonimowych nicków, ale także stworzyła na Facebooku wiele fałszywych kont – dodaje. – Np. pani Ania Staniszewska, zdawałoby się zatroskana mielczanka, pisze, że widzi dużą zmianę w działalności Kronospanu. To samo panowie Sebastian Lis, Jakub Zając i inni. To „fejki”, co można łatwo sprawdzić. Te konta powstały po to, by wzmacniać „zieloną” narrację, którą nam wszystkim narzuca Kronospan.
Kronospan: – Jesteśmy zażenowani
Co na to firma? – Nie będziemy odnosić się do zwykłych kłamstw, wyrażamy jedynie zażenowanie – czytamy w komunikacie Kronospanu. – Rozumiemy też, że kiedy brakuje merytorycznych argumentów, zaczyna się poszukiwanie tematów zastępczych w postaci niepomyślnych dla narracji internetowych wpisów lub nawet nagonka wobec zwykłych ludzi, którzy myślą inaczej, czy są spoza grona znajomych znajdujących się na otwartym spotkaniu.
Paweł Galek



One Response to "Kronospan przekonuje, że jest już… ekologiczny"