
KOSZYKÓWKA. I LIGA. Doral Nysa Kłodzko i Pogoń Prudnik pierwszymi rywalami drużyn z Krosna i Łańcuta.
W sobotę koszykarze Miasta Szkła Krosno i Max Elektro Sokoła Łańcut rozpoczną rywalizację w play-off. Jeśli zwycięsko przebrnął ćwierćfinały oraz półfinały, w wielkim finale zaplecza Tauron Basket Ligi dojdzie do kolejnych w tym sezonie derbów Podkarpacia. Od soboty w Krośnie trwać będzie „Białe Szaleństwo w Krośnie”. To akcja miejscowych kibiców, którzy na najważniejsze mecze sezonu przychodzi ubrana w białe koszulki. Podopieczni Michała Barana przystąpią do play-offów z bilansem 29-1, co jest wyrównaniem rekordu Polonii Warszawa sprzed 20 lat. Co ciekawe, krośnianie w tym sezonie jedyną porażką zanotowali na własnym parkiecie z… lokalnym rywalem z Łańcuta. Pierwszą przeszkodą na drodze do półfinału, będzie Doral Nysa Kłodzko, która po rundzie zasadniczej zajęła 8. miejsce. Kłodczanie to zespół własnego parkietu (bilans 12-3), który na wyjazdach traci całą swoją moc i przegrywa niemal wszystko (2-13). Jej liderem jest Tomasz Stępień (13,1 pkt/mecz). W sezonie zasadniczym, Miasto Szkła wygrało oba mecze z Doralem: 93:43 u siebie i 104:61 na wyjeździe. – Chcemy wygrać tę rywalizację w 3 meczach, bo siły przydadzą nam się na kolejne spotkania. Na pewno nie lekceważymy rywali. To już nie jest ten sam zespół, co w rundzie zasadniczej, więc w pełni skoncentrowani podejdziemy do tych spotkań. Co do składu, do treningi wznowił już Darek Wyka, a pozostali zawodnicy też są gotowi do gry – informuje Michał Baran, opiekun Miasta Szkła.
Niedoceniany rywal Sokoła
Również meczami na własnym parkiecie półfinałową rywalizację zaczną koszykarze Max Elektro Sokoła Łańcut, którzy zmierzą się z Pogonią Prudnik. Ich rywal, podobnie jak przeciwnik Miasta Szkła Krosno, to zespół własnego parkiety (bilans u siebie 12-3, na wyjeździe 4-11). Biorąc pod uwagę bilans Sokoła przed własną publicznością (14-1), podopieczni Dariusza Kaszowskiego powinni rozpocząć rywalizację w ćwierćfinale play-off od prowadzenia 2-0. – Wbrew pozorom to bardzo trudny rywal, który tylko przez kłopoty kadrowe zajął dopiero 7. miejsce. Ma w swoim składzie starych ligowych wyjadaczy: Grzegorza Mordzaka i Tomka Wojdyłę. Do tego dochodzą młodzi zawodnicy i ta mieszanka naprawdę ma moc. My jednak znamy swoją wartość, więc interesuje nas tylko i wyłącznie awans. Zagramy w pełnym składzie, bowiem do treningów wrócił Marcin Pławucki – mówi Dariusz Kaszowski, opiekun ekipy z Łańcuta. W fazie zasadniczej, Sokół wygrała z Pogonią przed własną publicznością 69:61, a na wyjeździe 76:67.
Ćwierćfinałowa rywalizacja toczy się do 3 zwycięstwa. Weekendowe (sobota, niedziela) spotkania w Krośnie i Łańcucie rozpoczną się o godz. 18. Później rywalizacja, w zależności od potrzeb na jeden lub dwa mecze przeniesie do Kłodzka i Prudnika. Gdyby do wyłonienia ćwierćfinałowej rywalizacji potrzebne były 5 mecze, odbędą się one na parkietach podkarpackich zespołów.
Miasto Szkła Krosno – Doral Nysa Kłodzko, sobota i niedziela godz. 18
Max Elektro Sokół Łańcut – Pogoń Prudnik, sobota i niedziela godz. 18
mj


