Krwawymi plakatami zajęła się policja

Mieszkańcy Rzeszowa są oburzeni drastycznymi plakatami rozkrwawionych płodów. Fot. Wit Hadło
Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Czy działacze Pro-Life zostaną ukarani?

– Złożyliśmy zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia – mówi Paweł Preneta z podkarpackiego oddziału Partii Razem. Chodzi o billboardy przedstawiające rozkrwawione płody. Działacze powołują się na art. 51. § 1 i art. 141. kodeksu wykroczeń, tj. wywołanie zgorszenia w miejscu publicznym i umieszczenie w miejscu publicznym nieprzyzwoitego napisu lub rysunku.

Za wywieszenie billboardów odpowiadają działacze Pro-Life. W styczniu plakaty wisiały przy skrzyżowaniu ulic Dąbrowskiego i al. Powstańców Warszawy, przy skrzyżowaniu al. Powstańców Warszawy i ul. Kwiatkowskiego, przy drodze krajowej nr 94, przy wyjeździe ze Świlczy (w kierunku zachodnim) i przy drodze krajowej nr 19 w miejscowości Zarzecze.

– Otrzymaliśmy takie zawiadomienie – przyznaje komisarz Adam Szeląg, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji.

W uzasadnieniu czytamy, że użycie banerów z krwawymi zdjęciami: „wywołało zgorszenie w miejscu publicznym. Przechodzące lub przejeżdżające obok osoby odczuwały duży dyskomfort psychiczny w związku z prezentowanymi treściami wizualnymi i czuły, że naruszone zostały granice publicznej przyzwoitości. Tego rodzaju drastyczne obrazy nie powinny znajdować się w przestrzeni publicznej, ponieważ w rażący sposób naruszają ogólnoprzyjęte standardy etyczne i estetyczne.”.

Zdaniem członków Partii Razem, hasło „aborcja zabija” w bezpośredni sposób uderza w zagwarantowane w Polsce prawo do przerwania ciąży w określonych przepisami sytuacjach. Ponadto billboardy zamieszczone są przy ruchliwych drogach, narażając tym samym szerokie grono osób, w tym także dzieci, na kontakt z tymi obrazami. Osoby te pozbawione są wyboru, czy chcą mieć kontakt z takimi treściami, czy nie.

– Każdy sposób, żeby dotrzeć do ludzi, jest skuteczny – mówił Jacek Kotula, działacz Pro-Life i radny sejmiku wojewódzkiego.

Negatywnie na temat wywieszony billboardów wypowiadali się również zniesmaczeni mieszkańcy Rzeszowa, radni koalicji oraz władze miasta.

bsz

5 Responses to "Krwawymi plakatami zajęła się policja"

Leave a Reply

Your email address will not be published.