
RZESZÓW. Przejęcie władzy w ratuszu jest na wyciągnięcie ręki. Kiedy poznamy kandydata Platformy Obywatelskiej?
Batalia o prezydenturę Rzeszowa może być ciekawa o tyle, o ile partie polityczne wystawią dobrych kontrkandydatów dla prezydenta Tadeusza Ferenca. Mimo że w dalszym ciągu nie padły informacje ostatecznie potwierdzające kandydaturę 74-letniego włodarza w nadchodzących wyborach samorządowych, to nikt nie ma wątpliwości, że do walki stanie. Pytanie tylko, jakich kandydatów wystawią pozostałe opcje polityczne? Na razie zdradziło to tylko PiS. Reszta jest kwestią spekulacji.
Odkąd opinia publiczna dowiedziała się, że kandydatem na prezydenta z ramienia Prawa i Sprawiedliwości będzie poseł Andrzej Szlachta (prezydent Rzeszowa w latach 1999-2002), z niecierpliwością wyczekuje informacji na temat lidera Platformy Obywatelskiej. Ta, mimo zapowiedzianych planów przygotowania listy przed okresem wakacyjnym, do tej pory żadnych informacji nie udzieliła. Lokalni politycy tejże partii w prywatnych rozmowach przyznają albo, że nie mają pojęcia kto będzie wystawiony, albo mówią wprost, że ich to nie interesuje.
Dec czy Kaźmierczak?
W dalszym ciągu najczęściej padającymi w kuluarach nazwiskami są: Andrzej Dec i Jolanta Kaźmierczak. Pierwszy jest przewodniczącym Rady Miasta Rzeszowa, druga – szefową struktur miejskich PO.
– Nie mam czemu zaprzeczać, bo listy kandydatów Platformy nie ma – mówi Andrzej Dec. – Tak naprawdę nie jestem zainteresowany kandydowaniem na prezydenta. Z czego to wynika? Z wielu czynników. Na pewno z doświadczenia – dodaje. W poprzednich wyborach prezydenckich Dec zdobył ok. 7,6 proc. poparcia wyborców. “Wybory zakończone. Dla mnie zakończyły się połowicznym sukcesem, bo wynik w wyborach prezydenckich miałem, delikatnie mówiąc, słaby, ale za to w wyborach do Rady Miasta było już znacznie lepiej i oto po raz szósty zostałem radnym Rzeszowa” – komentował w 2010 roku na swojej stronie internetowej. Dziś mówi, że wygrywać wybory trzeba umieć i trzeba też mieć właściwe predyspozycje. Czy to oznacza, że nie czuje się liderem mogącym rządzić całym miastem? – To za dużo powiedziane – mówi.
Jolanty Kaźmierczak, która mogłaby uciąć wszelkie spekulacje, nie udało się nam uchwycić.
Polityczna emerytura
Sceptycy twierdzą, że ani PO, ani PiS nie mają szans w jesiennych wyborach.
– Ktoś musi wysłać Ferenca na polityczną emeryturę. Ale partie te nie mają dobrych kandydatów. Wielu też boi się, że znowu przegra, więc woli odpuścić – mówi Super Nowościom jeden z lokalnych polityków. – Trzeba pamiętać, że miasto za czasów obecnego prezydenta rozwinęło się w dużej mierze dlatego, że był to okres unijnych dofinansowań, czego w poprzednich latach nie było. Nie można więc z góry nikogo przekreślać.
Ewelina Nawrot



5 Responses to "Kto chce rządzić Rzeszowem?"