
RZESZÓW. Nauczyciel na otrzęsinach pierwszoklasistów wykonał hitlerowskie pozdrowienie „Sieg Heil”. Jego koledzy twierdzą, że to głupi żart, a nie propagowanie faszyzmu.
– Ten nauczyciel nie jest faszystą, tylko po prostu zachował się nieroztropnie, żeby nie rzec głupio – tak o swoim nauczycielu wychowania fizycznego, który na otrzęsinach pierwszoklasistów wykonał hitlerowskie pozdrowienie „Sieg Heil”, mówi Mariusz Kapica, dyrektor Zespołu Szkół Mechanicznych w Rzeszowie. Gest ten miał być tylko żartem, ale jego konsekwencje mogą już nie być śmieszne.
Sytuacja miała miejsce 26 września br. Na otrzęsinach bawiło się kilkuset uczniów, a także nauczyciele. – Tematem imprezy była siatkówka – opowiada nam jeden z obecnych tam nauczycieli. – Każda klasa miała zaprezentować jeden z grających na mistrzostwach świata w Polsce krajów. Z klasy, której wychowawcą jest ten nauczyciel, do prezentacji Niemiec nie zgłosił się żaden uczeń, więc on sam ratował honor klasy. Ale był tak zaaferowany tą zabawą, że wyciągnął prawą rękę, tak jak robili to hitlerowcy. To miał być oczywiście żart i tak to właśnie zostało odebrane przez uczniów. Ale i tak zrobili z tego aferę – tłumaczy.
Nauczyciele rzeszowskiego „mechanika” bronią swojego kolegi. – To normalny facet, pracuje tu już 10 lat, a teraz ktoś chce zrobić z niego faszystę – mówią, prosząc o zachowanie anonimowości. Pytamy też uczniów. Na pytanie, czy ten nauczyciel rzeczywiście jest faszystą, wybuchają śmiechem. – Fajnie uczy, a to na otrzęsinach to był żart – mówią wyraźnie zdziwieni, że o całej sprawie zrobiło się głośno.
Do śmiechu nie jest natomiast dyrekcji szkoły. – Takie zachowanie nauczyciela jest nie do zaakceptowania i co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości, bo przede wszystkim jest nauczycielem – mówi dyrektor Kapica. – Ale nie oszukujmy się, wynikało to z głupoty po prostu. Nauczyciel, mając zaprezentować drużynę Niemiec, bezmyślnie wyciągnął rękę w geście, który został odebrany jako nazistowskie pozdrowienie. I tyle. To wszystko trwało dwie sekundy – dodaje.
Dyrektora pytamy też o możliwe konsekwencje. – Na pewno jakieś ponieść musi, bo takie rzeczy nie mogą mieć miejsca, zwłaszcza w szkole, gdzie mamy obowiązek przeciwdziałania takim zachowaniom. Trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw. To jest bardzo zdyscyplinowany i dobry nauczyciel i nie było z nim problemów – tłumaczy Kapica.
Sprawą zainteresowała się także prokuratura. – Poleciliśmy w tej sprawie zabezpieczyć funkcjonariuszom stosowne dokumenty i materiały – mówi Łukasz Harpula, zastępca prokuratora rejonowego dla miasta Rzeszowa. – Wiem, że funkcjonariusze byli w szkole i kontaktowali się w tej sprawie. Oczekujemy na te materiały i pozostanie nam ocenić całą sytuację, czy mamy do czynienia z uzasadnionym podejrzeniem przestępstwa, czy też nie. Jeżeli uznamy, że nie doszło tam do przestępstwa, no to zakończy się to odmową wszczęcia postępowania, natomiast jeżeli uznamy, że należy przeprowadzić jakieś czynności procesowe bądź istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, to takie postępowanie zostanie wszczęte – tłumaczy.
Na podjęcie decyzji prokuratura i policja mają 30 dni.
We wtorek próbowaliśmy skontaktować się z nauczycielem, ale był nieobecny, bo przebywał z młodzieżą na wycieczce w Zakopanem. Dyrektor szkoły odmówił podania nam numeru telefonu pedagoga.
***
Nie dajmy się zwariować
Trudno bronić tak głupiego i żałosnego zachowania 35-letniego nauczyciela. Trzeba jednak postawić pytanie, czy te dwie sekundy głupoty mają przekreślić jego dotychczasowy dorobek i reputację? Dyrektor szkoły, nauczyciele jak i uczniowie zgodnie twierdzą, że był to po prostu incydent, a oskarżanie tego nauczyciela o „propagowanie ustroju faszystowskiego” jest po prostu śmieszne.
Nie wiem, jaką decyzję podejmie w tej sprawie rzeszowska prokuratura, ale warto przypomnieć, że te w innych miastach potrafiły umorzyć w ostatnich miesiącach postępowania w takich sprawach jak np. rozbierana sesja fotograficzna na cmentarzu żydowskim, nawoływanie do topienia księży w Wiśle czy nawet nazwanie papieża ch….! Na takim tle wybryk rzeszowskiego nauczyciela po prostu blednie. Tym bardziej że między głupotą a przestępstwem jest jednak spora różnica.
Warto też odpowiedzieć sobie na pytanie, czy my, Polacy, nie oburzamy się bardziej wtedy, kiedy Polacy przedstawiają Niemców jako hitlerowców, niż wówczas, gdy Niemcy przedstawiają nas, Polaków, jako antysemitów?
Arkadiusz Rogowski



6 Responses to "Kto chce zrobić z nauczyciela WF-u faszystę?"