
Plan był prosty – porwać bogatego biznesmena i dorobić się na sowitej zapłacie za jego uwolnienie. Mieli wszystko dopracowane. Wytypowali ofiarę, którą obserwowali. Określili swoje role. Wybrali termin i miejsca porwania. Ustalili też, co zrobią, gdy już uprowadzą przedsiębiorcę. Nie przewidzieli jednego – że policjanci mogą ich uprzedzić. Tuż przed świętami rzeszowscy policjanci CBŚP wspólnie z Prokuraturą Krajową zapobiegli uprowadzeniu mężczyzny dla okupu. 5 niedoszłych porywaczy usłyszało zarzuty.
Do informacji, z której wynikało, że członkowie zorganizowanej grupy przestępczej mogą przygotowywać się do uprowadzenia biznesmena, dotarli policjanci z Zarządu w Rzeszowie Centralnego Biura Śledczego Policji.
– Cel tego przestępstwa miał być jeden – zdobyć okup. Aby to osiągnąć, na terenie Podkarpacia obserwowano miejsce zamieszkania potencjalnego pokrzywdzonego. Z zebranego materiału wynikało, że do planowanego przestępstwa zamierzano wykorzystać posiadaną już broń palną i elementy umundurowania policyjnego – informuje podinsp. Iwona Jurkiewicz, rzecznik prasowy Komendanta CBŚP.
Gang miał już wszystko dopracowane. Przestępcy określili swoje role, zebrali informacje na temat rozkładu zajęć ofiary oraz ustalili plan działania. Wybrali termin i miejsce porwania. Zaplanowali też, co zrobią, gdy już uprowadzą przedsiębiorcę.
– W toku postępowania ustalono, że objęta śledztwem zorganizowana grupa przestępcza działała co najmniej od lipca 2021 roku na terenie województw: podkarpackiego, mazowieckiego i lubelskiego, a kierował nią Daniel P. – 27 letni mieszkaniec województwa lubelskiego
– podaje Prokuratura Krajowa.
Miał koszulkę z napisem „Policja”
21 grudnia podejrzani zostali zatrzymani. – W akcji uczestniczyli funkcjonariusze z Centralnego Biura Śledczego Policji z Zarządu III, Zarządu w Rzeszowie, Warszawie i Lublinie, Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie oraz funkcjonariusze Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej. – Na terenie województwa lubelskiego w ręce policjantów wpadł Tadeusz S. który był poszukiwany w celu odbycia kary pozbawienia wolności w innej sprawie – relacjonuje podinsp. Iwona Jurkiewicz. – W trakcie przeszukania samochodu, którym się poruszał, funkcjonariusze zabezpieczyli koszulkę z napisem „Policja” – zaznacza.
Kolejne działania przeprowadzono w woj. mazowieckim i lubelskim, gdzie zatrzymano czworo podejrzanych.
Podczas przeszukań ujawniono i zabezpieczono m.in.: rewolwer marki Smith & Wesson z 5 sztukami amunicji w magazynku, 70 sztuk amunicji, pieniądze w kwocie 9 tys. zł, notatniki, telefony komórkowe oraz karty SIM.
Członków gangu doprowadzono do Podkarpackiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie, gdzie przedstawiono im zarzuty kierowania czy działania w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu uprowadzenie osoby. Decyzją Sądu Rejonowego w Rzeszowie czworo podejrzanych mężczyzn zostało tymczasowo aresztowanych na 3 miesiące. Wobec podejrzanej kobiety prokurator podjął decyzję o zastosowaniu środków zapobiegawczych o charakterze wolnościowym.
Wiedzieli, że okup zostanie zapłacony
Postępowanie jest na początkowym etapie i ma rozwojowy charakter, dlatego prokuratura nie udziela szczegółowych informacji. – To, co możemy powiedzieć, to to, że czynności przygotowawcze, mające na celu uprowadzenie i żądanie okupu dotyczyły mieszkańca województwa podkarpackiego – mówi nam prok. Rafał Teluk, naczelnik Podkarpackiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie. Nie zdradza, na ile niedoszła ofiara była świadoma tego, co może ją czekać. Zaznacza jednak, że policja podjęła szereg działań, mających na celu zapewnienie tej osobie bezpieczeństwa.
Czy przestępcy działali na czyjeś zlecenie? – Za wcześnie, by odrzucić tę tezę, natomiast w dalszym ciągu gromadzimy dowody, które mają nam dać obraz tego, jak wyglądało to całe przedsięwzięcie. Pewne jest to, że osobę, która miała zostać porwana, wytypowano jako osobę majętną i istniało wysokie prawdopodobieństwo, że zostanie za nią zapłacony wysoki okup – zaznacza prok. Rafał Teluk. Jak wysoki? – Powiem tylko tyle, że była to duża kwota
– ucina szef podkarpackiego oddziału Prokuratury Krajowej w Rzeszowie.
Nie ujawnia też, kiedy grupa miała zamiar zrealizować swój plan, ale przyznaje, że „podjęte działania zniwelowały zamierzenia przeciwników procesowych”. – Czynności przygotowawcze były na tyle zaawansowane, że nie pozostawało nic innego, jak przeprowadzić skuteczną realizację, zatrzymać osoby, dokonać przeszukań, zabezpieczyć rzeczy, które były w kręgu naszego zainteresowania, przedstawić zarzuty i podjąć decyzję, co dalej – mówi prok. Rafał Teluk.
Wioletta Kruk



2 Responses to "Kto chciał porwać biznesmena dla okupu"