Kto ma interes szkodzić miastu?

Centrum Sportu Turystyki i Rekreacji w Strzyżowie to nowoczesny obiekt, którym mógłby się poszczycić Rzeszów. Styl jego zarządzania wzbudza coraz większe kontrowersje w strzyżowskiej społeczności. Fot. Cstir.wkraj.pl
Centrum Sportu Turystyki i Rekreacji w Strzyżowie to nowoczesny obiekt, którym mógłby się poszczycić Rzeszów. Styl jego zarządzania wzbudza coraz większe kontrowersje w strzyżowskiej społeczności. Fot. Cstir.wkraj.pl

STRZYŻÓW. Przewodnicząca Rady Miejskiej nie chce audytu w „swoim folwarku”?

O tym, że źle się dzieje w gminie Strzyżów pisaliśmy wielokrotnie. O postępowaniach prokuratorskich i Centralnego Biura Antykorupcyjnego w sprawach nieprawidłowości, jakie dzieją się w gminie także. Jednak najwyraźniej radnych i władz Strzyżowa to wciąż nie interesuje.

25 maja w Domu Kultury ,,Sokół” w Strzyżowie odbyła się XIX sesja Rady Miejskiej. Podczas niej przewodnicząca rady Wioletta Drozd negatywnie odniosła się do tych mieszkańców Strzyżowa, którym nie są obojętne losy ich miasta i którzy wytykają gminnej władzy błędy. Tym razem sprawa znowu dotyczy Centrum Sportu Turystyki i Rekreacji (CSTiR). Przypomnijmy; na wniosek CBA Ryszard Kwiatek, dyrektor CSTiR, został odwołany ze stanowiska. Sąd jednak nakazał przywrócenie go na to stanowisko. Władze gminy nie odwołały się już od decyzji sądu. W domniemane nadużycia w CSTiR ma być zamieszana także Wioletta Drozd, przewodnicząca Rady Miasta i równocześnie pracownik CSTiR. Sprawę wciąż bada dębicka i słowacka prokuratura.

Przemyślenia przewodniczącej
– Myślenie jest przywilejem i wielką odpowiedzialnością i dziwię się osobom, które czytają gazety i portale społecznościowe, myśląc kategoriami tych pismaków, którzy się nie podpisują z imienia i nazwiska – mówiła podczas sesji rady jej przewodnicząca Wioletta Drozd, dodając, że komentarze internautów i artykuły o Strzyżowie biją w dobre imię samego miasta i Centrum Sportu, które wyróżnia się w środowisku strzyżowskim.

Niegospodarność gminy
Oddajmy zatem głos tym „pismakom”, którzy ośmielili się skrytykować zarządców publicznej własności:„Dyrekcja CSTR od lat zachowuje się tak jak dzieci: muszą mieć zawsze nowe zabawki. Jak tylko zabawka się popsuje, to ją w kąt i coś następnego poproszę. Najpierw był basen. Jak był nowy, to zapraszali wszystkich, chwalili się, bawili, cieszyli. Jak tylko minęła gwarancja i zaczęło sypać się na łeb, psuć to pieprznęli tym wszystkim i znaleźli nową zabawkę – stok narciarski. Inwestowali bez pojęcia w wyciągi. Stok się znudził, stoi zarośnięty po pachy trawą, wiata pusta, pies z kulawą nogą się nie interesuje. Przyszli na korty. Bawili się, szaleli póki nowe, teraz popsute, winnego nie ma zarasta wszystko trawą, bo zaczyna się nowa zabawka – plaża na dachu basenu. Brakuje w CSTiR gospodarza, który by zadbał o majątek, a nie szukał coraz to nowych atrakcji, udziwnień” – oceniają forumowicze.

Audyt w CSTiR
„Najbardziej dziwię się pracownikom CSTiR, którzy są w radzie, a jest ich aż czworo, że tak beztrosko podchodzą do sprawy. Mogę śmiało powiedzieć, że swoją postawą wręcz szkodzą i to w dwójnasób, raz swojemu CSTiR, a dwa całej gminie” – to kolejne głosy forumowiczów. W związku z tym jeden z radnych, Wiesław Złotek, wystąpił z pytaniem o audyt w CSTiR. Takie decyzje podejmuje Mariusz Kawa, burmistrz Strzyżowa. Tym bardziej niezrozumiała jest postawa Wioletty Drozd, która postawiła warunek, że jeśli ma być audyt w Centrum Sportu, to także w innych jednostkach. Kto zatem rządzi gminą? Burmistrz czy przewodnicząca rady, której notabene sprawa dotyczy bezpośrednio jako pracownika CSTiR? Kto naprawdę kala wizerunek Strzyżowa – jej aktywni społecznie mieszkańcy, którzy patrzą władzy na ręce, czy może ów władza gminy?

Marcin Żminkowski

25 Responses to "Kto ma interes szkodzić miastu?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.