
PODKARPACIE. Potentat paliwowy chce wykończyć małe stacje?
Na małej stacji nie zatankujesz tanio. Ich właściciele muszą płacić za paliwo sprzedawane hurtowo przez Orlen znacznie więcej niż wynosi cena detaliczna na stacjach należących do tego koncernu.
Polska Izba Paliw Płynnych alarmuje, że taka polityka doprowadzi do upadku prywatnych stacji paliw. Ich bankructwo oznacza bezrobocie dla tysięcy pracowników. Nie to jest jednak najgorsze. Jeżeli zabraknie niewielkich stacji benzynowych wtedy dominujące na krajowym rynku koncerny, zdobędą niemal monopolistyczną pozycję nie tylko w hurtowej, ale też w detalicznej sprzedaży paliw. Wtedy podyktują kierowcom, takie ceny jakie zechcą.
W detalu drożej niż w hurcie
Polska Izba Paliw w oficjalnym komunikacie stwierdza, że jest w posiadaniu faktury zakupu benzyny Pb95 na jednej ze stacji PKN Orlen w cenie 4,95 zł za litr. Tego samego dnia, koncern w hurcie sprzedawał to samo paliwo po 4,98 za litr. Aby utrzymać więc cenę taką jaką oferowały stacje należące do tego potentata, drobni przedsiębiorcy do każdego sprzedanego litra musieliby dołożyć 3 grosze. Potwierdzili to właściciele stacji z okolic Rzeszowa. – Za środową dostawę Pb95 płaciłem 5,19 zł plus koszty transportu – mówi pan Marek, sprzedający paliwo. – Jaką w takiej sytuacji cenę mam wystawić na słupku, żeby nie dokładać do interesu, a ludzie mnie nie wyśmiali i chcieli u mnie tankować, skoro na stacjach z sieci koncernu, sprzedają to paliwo po około 5,09 zł za litr.
Na stanowisko Orlenu w tej sprawie nie doczekaliśmy.
Artur Getler



5 Responses to "Kto nas kantuje na benzynie?"