
RZESZÓW.- Dziś składamy zawiadomienie na policję. Mamy już dość niszczenia naszego obiektu! – mówi zbulwersowany kolejnym aktem wandalizmu na stadionie KS Przybyszówka Zdzisław Świder, wiceprezes klubu.
To nie pierwszy przypadek, gdy obiekt w Przybyszówce został zniszczony. Do tej pory działacze klubu cierpliwie i na własną rękę usuwali wszelkie szkody. Jednak tym razem miarka się przebrała! W miniony weekend czerwoną farbą pomalowane zostały dwie ławki rezerwowych i budynek gospodarczy.
– Stało się to z niedzieli na poniedziałek. Zrobiła to jakaś grupa oszołomów, bo inaczej tego nie można nazwać. Jeszcze żeby to był jakiś obcy klub ale przecież my współpracujemy z Resovią. Ostatnio przyszło do nas grać jej 11 trampkarzy. Co więcej, 21 maja kobieca drużyna Resovii zagra w Przybyszówce swój I-ligowy mecz. Mamy zatem bardzo dobre układy z Resovią i wygląda to tak, jakby jej kibice niszczyli swój obiekt – rozkłada bezradnie ręce Zdzisław Świder.
Jednym ze sposobów uchronienia się przed wandalami byłaby całodobowa ochrona obiektu oraz solidniejsze ogrodzenie. Jednak to wszystko wiąże się z kosztami. – Z miasta dostaliśmy 32 tys. zł na pół roku. To musi wystarczyć na 5 drużyn. Nie ma zatem za co jeździć na mecze, a co dopiero odnawiać co chwilę ławki czy inwestować w mocniejsze ogrodzenie, nie mówiąc już o ochronie. Nie mamy nikogo z miasta, kto mógłby nam pomóc. Wszystko robimy społecznie. Tym bardziej nas boli, gdy niszczona jest nasza praca i wspólny wysiłek – ubolewa działacz KS Przybyszówka.
j



8 Responses to "Kto niszczy stadion w Przybyszówce?"