Kto odpowiada za katastrofę finansową miasta?

– W 2018 r., kiedy pojawiły się długi, radni PiS przeforsowali szereg kosztownych i niekoniecznie potrzebnych zadań – mówi prezydent Jacek Wiśniewski. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Prezydent: Długi pojawiły się wtedy, kiedy Radą Miasta rządził PiS.

Krytykowany przez PiS-owską opozycję prezydent Jacek Wiśniewski przechodzi do ofensywy i przedstawia statystyki za ostatnie lata, z których wynika, że potężny dług w mieście pojawił się, kiedy Radą Miasta rządził PiS. Wiśniewski wymienił także kosztowne i nie do końca potrzebne inwestycje, które przeforsowali jego adwersarze.

Z informacji prezydenta Jacka Wiśniewskiego wynika, że jeszcze sześć lat temu w kasie miasta była nadwyżka i to spora, bo w wysokości 32 283 709 zł. Potem było już coraz gorzej. W 2017 r. pojawił się deficyt i dług, który sukcesywnie rósł, by w tym roku ma dobić do 90 mln zł. Chodzi o lata 2014-18, kiedy to większość w Radzie Miasta miał PiS.

„Finanse w tyle głowy”

– Można było wtedy dużo zrobić, przeznaczyć wiele pieniędzy z budżetu miasta na poprawę infrastruktury, na sport i wiele innych przedsięwzięć – podkreśla prezydent. – Teraz jesteśmy postawieni pod ścianą. Mimo tego, w ub. r. udało nam się wygospodarować 1 mln zł. Z podniesienia podatków 4,5 mln zł obniżyliśmy deficyt, te środki nie zostały przejedzone. Kolejne 2,2 mln zł w tegorocznym budżecie również pójdą na obniżenie zmniejszenie długu. Staramy się równoważyć dobro mieszkańców, ale z „tyłu głowy” cały czas mamy finanse.

– Realizowaliśmy przedsięwzięcia, które są ważne dla naszego miasta i o które prosili mieszkańcy – protestuje radny PiS, Jakub Cena.

Jacek Wiśniewski przypomniał budżet miasta na 2018 r., na który w dużej mierze mieli wpływ radni PiS. – Doskonale zdawaliście sobie państwo sprawę, jak trudna jest sytuacja naszego miasta – grzmiał w kierunku opozycji. – A mimo tego przeforsowaliście szereg kosztownych zadań, niekoniecznie potrzebnych tu i teraz. Teraz atakujecie mnie i mówicie, żebyśmy zaciskali pasa? Budżet, który proponujemy, jest naprawdę skrojony na miarę naszych potrzeb, ale zarazem daje on  perspektywę działania w następnych latach.

Wzrosły wydatki na urzędników

Do słów prezydenta odniósł się Jakub Cena, radny PiS: – Chciałbym przypomnieć, że w latach 2017-18 ten finansowy skok w dół był m.in. efektem takiej inwestycji budowy biblioteki (autorski pomysł śp. prezydenta Daniela Kozdęby), która pochłonęła ponad 20 mln zł – oświadczył Cena. – W 2017 r. na halę żadnych praktycznie wydatków nie było.

– Chcę też przypomnieć, że w tym okresie miastem zarządzali ludzie z politycznego środowiska prezydenta Wiśniewskiego i w dużym stopniu byli odpowiedzialni za wydatki bieżące, które wzrastały bardzo znacznie. Np. kwota na administrację w ciągu ostatnich lat zwiększyła się z 10 mln zł do 19 mln zł – zaznaczył radny. – Natomiast my realizowaliśmy przedsięwzięcia, które są ważne dla naszego miasta i o które prosili mieszkańcy.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.