Kto odpowie za zalany basen?

Remont zalanych pomieszczeń i wymiana zalanego sprzętu kosztował ponad milion złotych. Fot: Martyna Sokołowska

To miała być sztandarowa inwestycja poprzednich włodarzy, a wystarczyła ulewa, aby zalać i sparaliżować pracę jednego z najnowocześniejszych basenów na Podkarpaciu. 

Mowa o Centrum Rehabilitacji i Sportu w Sanoku. To jeden z najnowocześniejszych tego typu obiektów na Podkarpaciu i jedyny, który posiada basen z ruchomym dnem. Jego budowa kosztowała ponad 40 milionów złotych. A wystarczyła ulewa, aby woda wdarła się do obiektu, zalała pomieszczenia techniczne pod basenem i znajdujące się tam urządzenia. Z powodu awarii obiekt na kilka tygodni trzeba było zamknąć.

Po kontroli przeprowadzonej przez komisję powołaną przez burmistrza okazało się, że do zalania doszło z powodu niewydolności miejskiej sieci sanitarnej. 

Usuwanie usterek i ponowne uruchomienie basenów kosztowało ponad milion złotych. Aby w przyszłości zapobiec takich sytuacjom za sieci wodociągowej zostały zamontowane specjalne zawory. Przy obiekcie miała też powstać przepompownia, która ma dodatkowo zabezpieczyć obiekt przed ponownym zalaniem. 

Baseny pod lupą śledczych 

Śledztwo w sprawie zalania sanockich basenów na wniosek burmistrza prowadzi Prokuratura Rejonowa w Sanoku. Zawiadomienie dotyczyło weryfikacji przez śledczych podejrzenia, czy podczas planowania, projektowania i realizowania inwestycji budowy sanockich basenów nie doszło do popełnienia przestępstwa, które mogło skutkować zalaniem nowoczesnego kompleksu.  

Obejmuje okres od planowania budowy obiektu, poprzez projektowanie, budowę aż po ostatni etap, w którym następowały odbiory techniczne.

Postępowanie toczy się z dwóch artykułów. Pierwszy dotyczy nieprawidłowościach przy projektowaniu i realizacji robót budowlanych. Drugi niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego, a dokładnie “zaniechania wykazania się szczególną dbałością przy nadzorze nad realizacją całego procesu inwestycyjnego związanego z Centrum Rehabilitacji i Sportu w Sanoku” – precyzują śledczy.

– Przesłuchiwani są świadkowie na okoliczności związane z projektowaniem, budową, nadzorem, odbiorem poszczególnych etapów oraz odbiorem końcowym. Zabezpieczono całość dokumentacji, która będzie poddana analizie.  Dopiero po zakończeniu postępowania dowodowego prokurator podejmie decyzję odnośnie powołania biegłych do oceny prawidłowości działań związanych z budową kompleksu – informuje nas Beata Piotrowi, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krośnie. 

Śledztwo jest prowadzone w sprawie, nie przeciwko osobie, nikt do tej pory nie usłyszał zarzutów. Czyn, który jest przedmiotem śledztwa, zagrożony jest karą do trzech lat więzienia. 

Martyna Sokołowska

One Response to "Kto odpowie za zalany basen?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.