
RZESZÓW. Kiedy i kogo partie wskażą na kontrkandydatów Tadeusza Ferenca, jeśli ten rzeczywiście ponownie wystartuje w wyborach.
Na dzień dzisiejszy żadna z partii oficjalnie nie chce mówić, kogo jesienią wystawi do walki o prezydencki fotel. Nawet obecny prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc nie potwierdza swojej kandydatury, choć równocześnie takiej opcji nie odrzuca. W kuluarach partie dyskutują, ale nieoficjalnie mówi się, że w wyborach jako kandydat niezależny stanie dr Krzysztof Kaszuba, rektor Wyższej Szkoły Zarządzania w Rzeszowie. Kto ma szanse wygrać z Tadeuszem Ferencem?
O nowym potencjalnym kontrkandydacie redakcja Super Nowości dowiedziała się ze sprawdzonego źródła. – Nic o tym nie słyszałem – odpowiada na pytanie Super Nowości dr Krzysztof Kaszuba. – Ale to miło, że mówi się o mnie, iż mógłbym kandydować. Urodziłem się w Rzeszowie, tutaj działałam i myślę, że wiem wiele na temat gospodarki i biznesu miasta. W Rzeszowie wiele można byłoby zmienić, i żeby o tym mówić, nie muszę być kandydatem w wyborach prezydenckich – dodaje.
Jako przykłady koniecznych zmian w mieście wskazuje skupienie uwagi przede wszystkim na działaniach marketingowych miasta, a nie modernizacjach infrastruktury, które są obecnie wykonywane. Co prawda jest za budową budynku administracyjnego dla urzędu miasta, ale w nie w takiej lokalizacji, jaką zaproponował obecny prezydent Rzeszowa, czyli w sąsiedztwie galerii handlowej i Urzędu Marszałkowskiego. Wytyka także niepotrzebną budowę okrągłej kładki.
– Za te pieniądze można by było zrobić porządne baseny przy ul. Pułaskiego, a dzieci nie musiałyby się “taplać” przy pseudofontannie przy al. Lubomirskich – argumentuje dr Kaszuba. – Z pozycji kandydata jest łatwiej mówić o tym, co należy zmienić w mieście, ale nie oznacza to, że nie będąc nim nie można tego robić.
Na pytanie, czy gdyby wystawiło go PiS, zgodziłby się podjąć kandydaturę, dyplomatycznie odpowiada: – PiS ma swoich sprawdzonych kandydatów, a ja jestem bezpartyjny.
Przełomowy czerwiec
Sam szef rzeszowskich struktur PiS-u nie chce ujawniać, kogo partia wytypuje do walki z prezydentem Ferencem, jeśli ten rzeczywiście będzie ponownie startował w wyborach. – Możemy porozmawiać o wszystkim, ale o kandydatach dopiero koło 20 czerwca – mówi poseł Stanisław Ożóg. W tym przypadku również nieoficjalnie mówi się, że wystartuje albo Jerzy Cypryś, przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta Rzeszowa, albo Andrzej Szlachta, prezydent miasta w latach 1999-2002. W partii miało nawet dojść do sporu między dwoma potencjalnymi kandydatami. Jerzy Cypryś tematu komentować nie chce. – Na temat wyborów nie będę się wypowiadał – mówi. Po cichu mówi się, że kandydatem PiS może być Andrzej Szlachta.
PO w podobnym tonie do PiS-u od tematu wyborów stroni. – Nie wiemy jeszcze, kto będzie naszym kandydatem. Mamy swój harmonogram, według którego prowadzone są prace – mówi Jolanta Kaźmierczak, szefowa PO w Rzeszowie. Zapowiada, że przed wakacjami kandydaci zostaną już wybrani.
Zaskoczeniem nie jest, że SLD popiera kandydaturę Tadeusza Ferenca. Czy ten zdecyduje się na udział w wyborach? Oficjalnie wciąż tego nie potwierdza, ale nikt nie ma wątpliwości, że z wyborów nie zrezygnuje.
Ewelina Nawrot



18 Responses to "Kto podejmie rękawice w walce o prezydencki fotel?"