SANOK. Kilka banków jest zainteresowanych kupnem Podkarpackiego Banku Spółdzielczego w Sanoku. Nowy właściciel placówki ma zostać wyłoniony do połowy lipca.
Podkarpacki Bank Spółdzielczy w Sanoku – teraz Bank Nowy BFG, od 17 stycznia jest w procesie przymusowej restrukturyzacji. Proces rozpoczął i przeprowadza Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Wdrożenie procedury było konieczne, bo jak tłumaczył w styczniu Filip Dutkowski, rzecznik BFG, placówce groziła upadłość.
Do końca lutego zainteresowane banki mogły zgłaszać chęć przejęcia PBS-u. – Kilka banków wyraziło zainteresowanie, teraz badają podmiot, przyglądają mu się dokładnie i później będą składać ewentualne oferty, ale o terminach teraz trudno mówić. Chcielibyśmy, aby proces sprzedaży zakończył się najpóźniej do pół roku od wprowadzenia przymusowej restrukturyzacji PBS-u, czyli od 17 stycznia – powiedział nam Filip Dutkowski, rzecznik BFG.
Rzecznik BFG nie zdradza żadnych szczegółów odnośnie sprzedaży PBS-u. Zapewnia, że bank działa obecnie bez zakłóceń. – Nie otrzymujemy żadnych niepokojących sygnałów – mówi.
Bankowy Fundusz Gwarancyjny rozpoczął proces przymusowej restrukturyzacji PBS-u w Sanoku 17 stycznia. Decyzję tłumaczył trudną sytuacją finansowa banku, którego długi oszacowano na prawie 183 miliony złotych. To pierwsza taka operacja w polskim systemie bankowym.
Klienci indywidualni, mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa zachowały pieniądze zgromadzone na kontach w chwili rozpoczęcia restrukturyzacji. Samorządy, jednostki im podległe i przedsiębiorcy stracili prawie 43 procent swoich środków. Wszystko dlatego, że fundusze nie były objęte gwarancją, a bank musiał pokryć długi.
Większość samorządów zaskarżyło decyzję BFG o wdrożeniu przymusowej restrukturyzacji i domaga się zwrotu funduszy. Sprawą na wniosek pokrzywdzonych ma zająć się także Najwyższa Izba Kontroli.
Sytuację PBS-u bada także Prokuratura Regionalna w Rzeszowie oraz rzeszowski oddział Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Martyna Sokołowska


