
TARNOWSKA WOLA. Inwestor chce postawić 53-metrowy maszt i umieścić na nim 15 anten.
Informacja o tym, że w miejscu zwanym Szubienica ktoś planuje postawienie wielkiego masztu z antenami telekomukacyjnymi dotarła do mieszkańców Tarnowskiej Woli 24 maja br. 2 czerwca, zorganizowano spotkanie, na które przyszło kilkadziesiąt przeciwnych tej inwestycji osób. Nie zabrakło nerwów i emocji.
– Nie ma naszej zgody na maszt telefonii komórkowej wśród zabudowań. Nie pozwolimy na postawienie emitującej pole elektromagnetyczne konstrukcji w miejscu, gdzie mieszkają ludzie – mówiono wprost na spotkaniu, które odbyło się w Tarnowskiej Woli w minioną niedzielę.
– Zrobimy wszystko, żeby zablokować tę inwestycję. Jak będzie trzeba, zablokujemy drogi dojazdowe. Osoba, która sprzedaje działkę sieci komórkowej, nie będzie miała we wsi życia – nie krył jeden z uczestników spotkania.
Mieszkańcy Tarnowskiej Woli przyznają, że nie są przeciwko nowoczesnym technologiom. Nie godzą się jednak na maszt w pobliżu zabudowań. Są na terenie ich gminy tereny, gdzie nikt nie mieszka, tam według nich inwestor powinien postawić maszt.
Na niedzielnym spotkaniu obecny był także burmistrz Nowej Dęby Wiesław Ordon, jego zastępca i kilku innych samorządowców.
– Choć jestem mieszkańcem Tarnowskiej Woli, w tej sprawie występuję jako organ decyzyjny i nie mogę wyrażać swojej prywatnej opinii. W związku ze złożonymi do urzędu miasta i gminy protestami, zdecydowałem się na zlecenie odrębnej opinii na temat oddziaływania takiej stacji na otoczenie. Sporządzi ją biegły sądowy – powiedział Wiesław Ordon. Burmistrz przedstawił także procedurę, jaka towarzyszy wydaniu ewentualnej zgody na lokalizację masztu. Stwierdził także, każdy indywidualny protest złożony do Urzędu Miasta i Gminy będzie brany pod uwagę.
Inwestycja, którą planuje zbudować jedna z największych w Polsce sieci komórkowych ma się składać ze stacji bazowej i masztu. Konstrukcja ma mieć blisko 53 metry wysokości, a na maszcie ma się znaleźć aż 15 anten.
Inwestor poinformował Urząd Miasta i Gminy, że stacja bazowa nie będzie mieć szkodliwego oddziaływania na ludzi mieszkających w sąsiedztwie. Z dołączonej do wniosku lokalizacyjnego opinii wynika, że już w odległości 70 metrów promieniowanie elektromagnetyczne nie będzie odczuwalne. Mieszkańców wsi opinia ta jednak zupełnie nie przekonuje.
Na zebraniu zabrakło mieszkańca wsi, który zdecydował się sprzedać działkę pod kontrowersyjną inwestycję.
– Rozmawiałem z nim. Chciałem, żeby pojawił się na zebraniu. Odpowiedział, że podpisał już wstępną umowę i nie ma zamiaru zmieniać decyzji – poinformował zebranych Sławomir Rutkowski, sołtys Tarnowskiej Woli.
mrok



5 Responses to "Kto sprzeda działkę, nie będzie miał życia"