Kto truje powietrze nad Rzeszowem?

Utrzymujące się od kilku dni mgły i wilgoć sprawiają, że pyły nie unoszą się do góry tylko snują się w niższych partiach powietrza. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Mieszkańcy alarmują: – Nocami coś śmierdzi. W powietrzu unosi się gryzący zapach, utrudniający oddychanie.

– Od kilku dni w powietrzu nad Rzeszowem jest coś drażniącego, co sprawia, że jeszcze chwilę po powrocie do domu drapie mnie w gardle – mówi Irena P., nasza Czytelniczka mieszkająca na ul. Dąbrowskiego. – Mąż, który jest astmatykiem, w ogóle zaprzestał wieczornego wychodzenia z psem, ponieważ po spacerze zawsze całą noc dusił go kaszel. Wydaje nam się, że na terenie miasta działa jeden lub dwaj poważni  truciciele, którzy być może nocami czyszczą filtry w kominach. Podobny smród czuć było kilka lat temu na terenie Nowej Huty, gdzie mieszkaliśmy wcześniej i właśnie pod osłoną nocy czyszczono tam filtry.

Czy faktycznie w Rzeszowie coś śmierdzi? Postanowiliśmy to sprawdzić. Nasi dziennikarze objechali kilka dzielnic. Faktycznie, nad Rzeszowem wisi coś w rodzaju smogu. Wystarczy jednak wyjechać kilka kilometrów za miasto, a powietrze jest czyste i klarowne. Czy wpływ na to ma mgła unosząca się nad miastem, która powstrzymuje uniesienie się w górę i rozproszenie zanieczyszczeń powietrza, czy jest jednak “ktoś” kto nas truje?

Badania nic nie wykazują
W Podkarpackim Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska w Rzeszowie dowiedzieliśmy się, że monitoring powietrza prowadzony jest cały czas, a przekroczenia norm pyłu PM10 i MP2,5 nie jest tylko problem Rzeszowa. – Co prawda mieliśmy krótką, trzydniową awarię sprzętu monitorującego, ale już w czwartek od godziny 16 wszystko działało i nie wykazywało wyższych niż zwykle o tej porze roku wartości – mówią w inspektoracie.

Jakie stężenie pyłów nad Rzeszowem jest normalne? – Podwyższony poziom zanieczyszczeń pyłowych wynosi u nas ponad 80 mikrogramów/m.sześć., przy normach dopuszczalnych 50. Jakie pyły przeważają nad miastem? – Najwięcej jest pyłu MP10, który dostając się do płuc może je podrażniać, spowodować zaostrzenie astmy czy innej choroby związanej z układem oddychania. Nie brakuje też drobniejszego jeszcze, pyłu MP2,5, który może dostać się do krwioobiegu i zawierając czynniki karcogenne mocno zaszkodzić wszystkim narządom. Według zapewnień inspektoratu w powietrzu nad Rzeszowem przeważają pyły nieagresywne.

Kto nas podtruwa?
Według inspektoratu nie ma na terenie Rzeszowa dużego truciciela, a źródłem tych zanieczyszczeń są przede wszystkim gospodarstwa domowe, zaś pył powstaje ze spalania węgla złej jakości oraz rakotwórczych związków pochodzących ze spalania śmieci takich jak plastikowe butelki czy folie oraz spaliny samochodowe. Co może zawierać pył? Węgiel, siarkę, związki azotu, wapnia, chloru oraz trujące, rakotwórcze wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne.

Anna Moraniec

14 Responses to "Kto truje powietrze nad Rzeszowem?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.