
MIELEC. Wciąż niewyjaśniona jest sprawa obsługi weterynaryjnej schroniska dla bezdomnych zwierząt.
Na ostatniej sesji Rady Miasta potwierdził to wiceprezydent Mieczysław Wdowiarz (60 l.): – Przetarg na te świadczenia nie został rozstrzygnięty, bo nie wpłynęła żadna oferta – tłumaczył. – Nie wiemy, jakie były tego przyczyny, możemy się jedynie domyślać.
– Wydaje nam się więc, że weterynarze nie byli zainteresowani, gdyż do warunków przetargowych włączyliśmy obowiązek wyłapywania bezdomnych zwierząt. Być może ten obowiązek był tak trudny do wykonania, że weterynarze nie podjęli się go. Będzie drugi przetarg. Wyłączymy obowiązek wyłapywania bezdomnych zwierząt, a realizować go będzie nasza spółka takimi środkami technicznymi jakie w tej chwili posiada – dodał Wdowiarz.
pg


