
KOLBUSZOWA. Kontrowersyjny termin święta rolników.
Wiele emocji wzbudza termin gminnych dożynek. Wszystko wskazuje, że odbędą się one w… poniedziałek. – Gdybym został o to zapytany, to za cholerę bym nie wpadł na pomysł, by dożynki robić akurat w ten dzień – oburza się Michał Karkut, sołtys Kolbuszowej Górnej. Problem w tym, że chodzi o poniedziałek, ale 15 sierpnia, na który przypada święto Matki Boskiej Zielnej, a więc dzień wolny od pracy.
Dożynki to dla kolbuszowskich rolników jedno z najważniejszych świąt w roku. Stąd istotny jest ich termin. Mówi się o poniedziałku, 15 sierpnia. Tą datą są zdziwieni radni z komisji rolnictwa, którzy dotychczas decydowali, kiedy i gdzie mają odbywać się gminne dożynki. Dariusz Tabisz, sołtys Świerczowa, przyznał, że wśród gospodarzy wsi nie panuje jednoznaczna opinia na temat tego terminu dożynek. – Zdania są podzielone – zaznaczył.
„Ze mną nikt o tym nie rozmawiał”
Zdecydowanie przeciwko organizowaniu gminnego święta chleba w poniedziałek jest Michał Karkut, sołtys Kolbuszowej Górnej. Swoje oburzenie wyraził na blogu.
– Pytają mnie ludzie, kto z sołtysów wymyślił dożynki 15 sierpnia, gdyż rzekomo to sołtysi taką datę wymyślili. Ze mną nikt o tym nie rozmawiał. A gdybym został o to zapytany, to za cholerę bym nie wpadł na taki pomysł. Zresztą ustalone było od lat kiedy są dożynki, i to należało uszanować. Nie będę wskazywał palcem, kto wymyślił taką datę, ale podpowiem, że nie ma tak wielu dostojników, bez których nic w tym mieście nie może się odbyć – napisał.
Jego oświadczenie spotkało się z natychmiastową reakcją internautów. – W polskiej (i nie tylko) tradycji Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, święto zwane również Świętem Matki Bożej Zielnej, obchodzi się właśnie 15 sierpnia. Jest to więc dzień wolny od pracy – pisze Barbara. – Rolnicy tego dnia dziękują Bogu za plony ziemi i ziarno, które zebrali z pól.
Co na to władze gminy? Wiceburmistrz Marek Gil nie ma nic przeciwko nowej dacie dożynek. – Dyskusje na ten temat będą trwały i jakakolwiek by zapadła decyzja w tej sprawie, to i tak znajdą się tacy, którym będzie to odpowiadać lub nie – oświadczył Gil.
Paweł Galek


