
RZESZÓW. Akta byłego posła wędrują między sądami.
Sprawa byłego posła Dariusza D., który we wrześniu ubiegłego roku wdał się w awanturę z policjantami przed jednym z rzeszowskich hoteli i na którym ciąży zarzut naruszenia nietykalności cielesnej policjanta, utknęła w martwym punkcie.
Jej rozpatrzeniem miał się początkowo zająć Sąd Rejonowy w Rzeszowie, do którego Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie wysłała wniosek o warunkowe umorzenie postępowania. – Złożony został taki wniosek, gdyż niebudzące wątpliwości okoliczności sprawy i niekaralność podejrzanego dały podstawy, żeby z nim wystąpić. Ale to wcale nie oznacza, że sąd, który nie jest związany z naszym wnioskiem, może go uwzględnić – mówiła nam wówczas Edyta Lenart, szefowa Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie.
Gdyby sąd uwzględnił wniosek, postępowanie wobec Dariusza D. zostałoby warunkowo umorzone na okres próby, który wynosi od roku do 3 lat.
Sprawa nie znalazła jednak finału w sądzie. Wyznaczony sędzia referent złożył wniosek o wyłączenie od prowadzenia sprawy i akta zostały przedstawione prezesowi Sądu Rejonowego celem rozważenia wystąpienia do Sądu Okręgowego o wyłączenie od prowadzenia sprawy. W ocenie referenta zaistniały okoliczności, które mogą budzić wątpliwości co do bezstronności Sądu Rejonowego. Jak nieoficjalnie wiadomo, jedna z pracownic Sądu Rejonowego jest powiązana ze stronami.
2 lutego akta sprawy zostały przesłane do Sądu Okręgowego. Jak dowiedzieliśmy się od sędzi Marzeny Ossolińskiej-Plęs, rzecznik SO, akta na powrót trafiły do Sądu Rejonowego. Dlaczego? Z takim pytaniem zwróciliśmy się do sędzi Alicji Kuroń, przewodniczącej X Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Rzeszowie. – Nie wszyscy sędziowie Sądu Rejonowego złożyli oświadczenia o tym, czy czują potrzebę wyłączenia się od sprawy Dariusza D., czy nie. Aktualnie oświadczenia te są składane przez poszczególnych sędziów. Gdy wszyscy je złożą, zostanie podjęta decyzja co do kolejnych kroków w tej sprawie – mówi sędzia Alicja Kuroń.
ksz



6 Responses to "Który sąd osądzi Dariusza D.?"