Ktoś zdewastował pomnik ku czci UPA

Treść napisu na pomniku jest jednoznaczna: „Chwała bohaterom UPA, bojownikom o wolną Ukrainę”. Nic dziwnego, że nielegalny pomnik budzi w Polsce wiele emocji. Fot. niezlomni.com
Treść napisu na pomniku jest jednoznaczna: „Chwała bohaterom UPA, bojownikom o wolną Ukrainę”. Nic dziwnego, że nielegalny pomnik budzi w Polsce wiele emocji. Fot. niezlomni.com

HRUSZOWICE (gm. Stubno). Znów głośno o nielegalnym ukraińskim pomniku.

Najprawdopodobniej w nocy z niedzieli na poniedziałek (z 3 na 4 sierpnia) nieznane osoby umieściły napisy na znajdującym się na cmentarzu komunalnym w Hruszowicach (gm. Stubno) nielegalnym pomniku ku czci OUN/UPA. Napisy te to: „Śmierć katom Wołynia i Donbasu”, „Falanga” oraz wulgarny wyraz odnoszący się do UPA. Policja została zawiadomiona w tej sprawie, ale że sam pomnik jest nielegalny i nie ma właściciela ani żadnego oficjalnego opiekuna, nikt nie może wnosić o ściganie sprawców.

O pomniku z hruszowickiego cmentarza piszemy nie po raz pierwszy. Ponad rok temu europarlamentarzysta PiS, Tomasz Poręba, apelował po raz pierwszy, by usunąć pomnik, który upamiętnia ludobójców i jest postawiony nielegalnie. – Fragmenty kamienne i tablice z brązu zostały przywiezione ze Lwowa, a na zbudowanym przez siebie cokole umieścił je mieszkaniec Hruszowic, były członek UPA – informował wówczas Tomasz Poręba. – Obiekt w kształcie łuku chwały z godłem Ukrainy w centrum zawiera napis „Chwała bohaterom UPA, bojownikom o wolną Ukrainę” – dodał oburzony. Tomasz Poręba w liście do sekretarza ROPWiM, Andrzeja Kunerta, podkreślał, że pomnik powstał nielegalnie, bo bez konsultacji zarówno z ROPWiM, jak i Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków i poprzednik Kunerta, śp. Andrzej Przewoźnik, wielokrotnie zwracał na to uwagę. Europoseł Poręba w sprawie pomnika interweniował też w lipcu br. Bezskutecznie.

Warto wspomnieć, że pomnik stoi już na cmentarzu w Hruszowicach 20 lat! Miejsce, w którym się znajduje, nie jest miejscem niczyjego spoczynku, a sam fakt, że jakiekolwiek upamiętnienie „bohaterów” spod znaku UPA znajduje się w Polsce, w wielu wzbudzało i nadal wzbudza oburzenie. Niemniejsze oburzenie wywołuje fakt, że pomimo tego, iż pomnik jest nielegalny, nadal nie został rozebrany.

Portal Wirtualna Polonia poinformował, że pomnik miał zostać zdewastowany z niedzieli na poniedziałek. Oprócz wykonania napisów ktoś miało też rozbić tablicę. Tej ostatniej informacji nie potwierdza policja. – Otrzymaliśmy zgłoszenie o wykonaniu napisów na pomniku – powiedział nam kom. Mirosław Dyjak z przemyskiej KMP. – Prowadzone są czynności w tej sprawie, ale na razie nie ma wniosku o ściganie sprawców – dodał. Wniosku takiego może wcale nie być i najprawdopodobniej nie będzie. Jeśli bowiem mowa o wykroczeniu czy przestępstwie polegającym na zniszczeniu mienia, musi istnieć jakiś właściciel tegoż. Tu go najzwyczajniej nie ma. Pomnik został podstawiony całkiem prywatnie i w dodatku nielegalnie, kto zatem miałby wnioskować o ściganie tych, którzy umieścili napisy. Możliwe jest jednak ściganie z urzędu za bezprawne umieszczenie napisów i taką drogę w tej sprawie może ewentualnie obrać nasz wymiar sprawiedliwości.

Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, hruszowicki pomnik już raz miał być pomalowany, a napisów wówczas pozostawionych nie usunięto. Informacji tej jednak nie można było nigdzie potwierdzić.

Monika Kamińska

5 Responses to "Ktoś zdewastował pomnik ku czci UPA"

Leave a Reply

Your email address will not be published.