
RZESZÓW. Ludzie dobrej woli pomogli choremu dziecku.
– 18 lipca zaczynamy leczenie w Londynie. Kubuś będzie miał pierwsze badania i przygotowania do podania Melphalanu. Lekarze dają 70, 80 proc. szans, ze wszystko będzie dobrze – mówili jeszcze w piątek Grzegorz i Wioletta Szczepańscy. Wtedy nie wiedzieli, że w zaledwie kilka dni uda im się zebrać nawet więcej niż ich synek Kubuś potrzebuje na leczenie.
Kuba Szczepański urodził się w styczniu 2013 roku i do dziś przeszedł więcej niż niejeden dorosły człowiek. Kiedy miał pół roku okazało się, że ma wewnątrzgałkowy nowotwór oka, który rozwija się w zastraszającym tempie. Wizyty u specjalistów i chemia to było piekło nie tylko dla małego chłopca, ale również dla jego rodziny. Niestety, oczka nie dało się uratować, a chwilę później okazało się, że drugie oczko również jest zagrożone. Niestety, w Polsce Kuba mógł tylko liczyć na usunięcie oczka. Dzięki niezwykle szybkiej pomocy ludzi, rodzinie udało się zebrać prawie 600 tys. na kosztowne leczenie w klinice w Londynie (Moorfields Eye Hospital), gdzie dzieciom podaje się Melphalan – rodzaj chemii bezpośrednio aplikowanej do gałki.
– Dziękujemy za wszystko, dziękujemy za pomoc – mówią wzruszeni rodzice, którzy nie liczyli na to, że w zaledwie kilka dni uda się zebrać pieniądze potrzebne na leczenie ich synka.
bsz



One Response to "Kubuś jedzie na leczenie"